Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XI; No 2381
Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

a

 

 

.

 

 

 

Jedno zdumienie dziennie..

.

 

 

Pisanki sprzed 60.000 lat.

Ludy, które nie opanowały sztuki garncarstwa, lub zamieszkiwały tereny pozbawione właściwego surowca, jak wyspy koralowe Pacyfiku czy piaszczyste pustynie Afryki, miały poważne trudności ze zbieraniem i przechowywaniem płynów. Używano do tego celu owoce dyniowatych (tykwy, kalebasy) czy puste łodygi bambusów. Nic dziwnego, że dawno odkryto przydatność do tego celu większych jaj ptasich. Jaja madagaskarskiego ptaka słonia o pojemności nawet 9 litrów doskonale do tego się nadawały. Dobre też były jaja strusi - około 1 litra pojemności. 
Teraz jednak okazuje się, że w początkowych stadiach rozwoju kultury ludzkiej jaja strusi odegrały pewną rolę w formowaniu i wyrażania symboli. 
Archeolodzy odkryli w Diepkloof w Afryce Południowej (Prowincja Western Cape) 270 skorupek strusich jaj z wyrytymi ostrym narzędziem wzorami. Wzory są dwóch typów - jedne przypominają jakby ślady szyn kolejowych z podkładami, inne stanowią szereg linii różnie ułożonych z licznymi połączeniami
(p. niżej). Kolor skorup to nie wynik naniesienia barwnika, ale naturalnych zmian powstających po podgrzaniu ich w popiele lub w pobliżu ognia. Wiek skorupek oceniono na około 60.000 lat i gromadziły się w badanym miejscu przez kilka tysięcy lat. Niektóre fragmenty są podziurkowane, co wskazuje, że stanowiły część naczyń ze sznurkami ułatwiającymi przenoszenie.  

Nie jest to zwykłe dudłanie na powierzchni jaja. Wzory maja swój styl, na dodatek widać zmiany stylu z upływem czasu. Najprostszym i zarazem najbardziej interesującym jest twierdzenie, że są to znaki identyfikacyjne. Mogą mówić o właścicielu czy użytkowniku, stanowić też mogą znak przynależności klanowej. Jeśli tak, to mielibyśmy do czynienia z przejawem identyfikacji, symbolicznym przedstawianiem się czy przedstawianiem zespołu, a więc posługiwaniem się dosyć abstrakcyjną symboliką. Czegoś podobnego nie obserwuje się u żadnych naczelnych, nie mówiąc o innych ssakach. Od najprostszej symboliki do pisma, wprawdzie droga daleka, ale prawdopodobna. 
I teraz przecież na kubkach w zakładowej stołówce czy przedszkolu pisze się 'to kubek Kasi', 'to moje - Marynia', itp. 

[QZE07::024];[QEP77::174]
No: 2381; w sieci: 3.4.2010

 
.

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter