Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XI; No 2366

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.

Słodzenie herbaty po rosyjsku.

Herbata opanowała cały świat i delektują się nią wszystkie narody od kilkuset lat. Różne wymyślono sposoby delektowania się herbatą, najczęściej herbatę się słodzi, zwykle cukrem, choć ostatnio różne sztuczne substancje słodzące znajdują uznanie.
Z dosyć niezwykłym sposobem słodzenia herbaty spotkali się rowerowi podróżnicy wspomniani poprzednio. Pokonując bezdroża Azji pod koniec XIX w. zatrzymali się na jakiś czas w Taszkencie, obecnie stolicy Uzbekistanu, wtedy była to część Imperium Rosyjskiego. Gościli ich miejscowi Rosjanie.
Podróżnicy mówią o trzech sposobach słodzenia herbaty - jeden - wkłada się cukier do filiżanki (cukru sypkiego wtedy nie było, były bryłki różnej wielkości sprzedawane w 'głowach' cukru). Drugi sposób to trzymanie kawałka cukru w zębach i siorbanie herbaty, przy czym potrzebna jest pewna wprawa. Ten sposób znany jest do dziś. Znany jest też sposób picia herbaty ze spodka, oczywiście zawsze musi być samowar i kosztowność samowara była/jest miarą wystawności domu. 
Nasi podróżnicy spotkali się jednak z zupełnie innym sposobem słodzenia herbaty, o którym dotąd nie słyszałem. Wiesza się bryłkę cukru ma sznureczku pośrodku grupy biesiadujących, a więc pośrodku stołu, każdy pijący liże cukier, popija herbatą i przesyła wiszący cukier do sąsiada. Tak więc wszyscy są obsłużeni, każdy wedle swoich potrzeb smakowych. 

Z innych sposobów delektowania się herbatą wymienić można:

po tybetansku
gdzie herbata cegiełkowa jest walutą, którą można zjeść w miarę potrzeby, 
herbata ślubna

jako danie w cegiełkach, z różnymi dodatkami, 
lecznicza zw sproszkowanym rogiem nosorożca
i może najbardziej egzotyczna - jako lewatywa


A tu rosyjskie dziewoje delektują się herbatą ze spodka.

[QZE07::004];[QCB28::043]p119
Nr.: 2366; w sieci: 19.3.2010

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter