Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XI; No 2354

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

                             

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

O podsłuchach, hakach i politycznym chamstwie. 

Jak to się dzieje, że dominującą nutą w politycznych debatach i utarczkach są podsłuchy, haki i zwykłe chamstwo?
Na zdrowy rozum każdy prominent, każda osoba publiczna czy trzymająca jakieś choćby podrzędne stanowisko związane z władzą powinna domagać się podsłuchu. Wzgląd jest oczywisty - aby nie być wystawionym na szantaż, oskarżanym o nie wiadomo co, czy zwyczajnie móc uzasadniać swoje decyzje. Oczywiście sprawy o wadze państwowej powinny być tajne do jakiegoś czasu, ale nie dla organów kontrolnych. Tymczasem w Polsce nie wiadomo co robi rząd, co robią posłowie, jakim ulegają naciskom czy groźbom. 

Inna sprawa - każdy na każdego wyciąga haki, jakby rzecz działa się na pirackim statku po abordażu. Na zdrowy rozum ktokolwiek, kto ubiega się o stanowisko rządowe czy polityczne, powinien być świadom swoich haków, no a przede wszystkim ich nie ukrywać. Oczywiście przeciwnik polityczny byłby bardzo głupi, gdyby ukrytych haków nie wywlókł w odpowiednim momencie. To nawet jego obowiązek ostrzegać społeczeństwo przed osobami uwikłanymi różnymi hakami.  

Wreszcie chamstwo polityczne, i nie tylko. Wprowadzono wreszcie kary za używanie nieparlamentarnych słów. Najczęściej kary fikcyjne, a na pewno nie dotyczące prominentów. Byle handlarz wódką, czy facet rżnący dżentelmena, bo liznął nieco Oksfordu, może publicznie obrażać najwyższych przedstawicieli narodu. Ale chłopu można wypisać mandat za k.. rzucone w polu, jeśli tylko policjant się uprze i wyciągnie haka na chłopa. Także dziewczynie, która kierowniczkę szkoły nazwała wiedźmą, pewnie najzupełniej słusznie, grożą nie wiadomo jakie konsekwencje, ale grożą. Jak można oczekiwać kultury życia codziennego, jeśli trybuny brzmią chamstwem i rynsztokiem? 

RA

[QZE07::006]
Nr.: 2354; w sieci: 10.3.2010

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

  Site Meter