Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XI; No 2338

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

 

 

 

 

Jedno zdumienie dziennie...

 
.

Człowiek, gatunek zagrożony.

Rząd ssaków naczelnych, do których należy człowiek, liczy zaledwie 630 gatunków. Należą tu małpiatki (tu m.in. lemury, lorisy, tarsjusze), małpy wąskonose (Stary Świat), małpy szerokonose (Nowy Świat) i małpy człekokształtne. 
Podczas gdy liczba jednego gatunku człowiekowatych (Homo sapeins) dochodzi do siedmiu miliardów (przedwczoraj, 18.2.2010, było nas dokładnie 6.803.362.494 sztuk), to liczebność dwudziestu pięciu gatunków najbardziej zagrożonych jest tak mała, że jak to określił pewien uczony, amator piłki nożnej, wszystkie osobniki tych gatunków mogłoby pomieścić na jednym stadionie sportowym. 
Pięć z tych najbardziej zagrożonych wymarciem gatunków (ledwo) żyje na Madagaskarze, sześć w Afryce, jedenaście w Azji, trzy w Centralnej i Południowej Ameryce. Liczebność niektórych gatunków jest przerażająco mała - cała populacja złotogłowego langura z wyspy Cat Ba w zatoce Tonkijskiej liczy zaledwie 60 do 70 osobników, tylko 100 osobników pewnego gatunku lemura żyje na Mada skarze, itp. 
Wygląda więc na to, że wkrótce nie będziemy mieli żywych najbliższych naszych krewniaków. Nie wiadomo czy da się coś na to zaradzić. Przy postępującym niszczeniu lasów, w dalszym ciągu nieskutecznie kontrolowanym handlu i polowaniu na 'mięso leśne' (bushmeat) i wątpliwej wartości środki medyczne, kłusownictwie,  perspektywy nie są najlepsze. 
Ale ludzkość i nasi przodkowie nieraz byli 'na wymarciu'. Odradzali się z małych populacji liczących kilkanaście tysięcy osobników. Sądzi się, że około 1,2 miliona lat temu stado naszych przodków liczyło zaledwie 18.500 (nie więcej niż 26.000) osobników zdolnych do rozrodu, a więc mniej niż obecnie żyjących goryli, liczebność których ocenia się na 25.000, czy szympansów, których jest 21.000. Ocena stanu liczebnego zamierzchłych populacji możliwa jest dzięki szczegółowym badaniom sekwencji nukleotydów DNA, (szczegóły techniczne tymczasem pomijam). A nawet stosunkowo niedawno, bo około 70.000 lat temu wybuch wulkanu Toba w Indonezji spowodował coś w rodzaju 'zimy atomowej' sprowadzając liczebność ludzi do 15.000 osobników. Przedstawiony diagram obrazuje rozprzestrzenianie się naszych przodków i najbliższych krewniaków w czasie i przestrzeni. Widać wyraźnie 'wąskie gardła', wreszcie rozpanoszenie się Homo sapiens na wszystkich kontynentach i wymarcie gatunków najbliższych. 
Tak więc ludzkość była bliska wymarcia kilka razy w przeszłości. Czy wobec niezwykłej liczebności współczesnej populacji ludzkiej sprawa jest ostatecznie przesądzona pozytywnie dla naszego gatunku? Pytanie wydaje się być od rzeczy, ale sprawa jest delikatniejsza.
Odporność każdej populacji na niespodziewane ataki pasożytów i schorzeń zależy od stopnia genetycznej różnorodności. Otóż to zróżnicowanie genetyczne u ludzi jest bardzo skromne. Jest ono mniejsze niż genetyczne zróżnicowanie innych naczelnych, mimo ich nieporównanie mniejszej liczebności. 
Śmiem przypuszczać, że gdyby AIDS pojawił się w całej swej mocy kilkaset lat temu, to wobec braku jakichkolwiek środków zaradczych przetrzebiłby ludzkość pozostawiając przy życiu i do rozpłodu niezmiernie nieliczną grupę osobników przypadkowo genetycznie odpornych, mających niezmiernie rzadką konfigurację genów, o istocie której w dalszym ciągu nie mamy pojęcia. Pomiędzy patogenami a ofiarami panuje ciągła walka chemiczna oparta na zdolności opanowania nowej broni. Im mniejsze genetyczne zróżnicowanie, tym mniejsza szansa znalezienia we właściwym czasie mechanizmów obronnych. I tu nasza słabość w porównaniu do genetycznie bardziej zróżnicowanych populacji.


lemur czarny,
powiadają, że jest głupawy. Ale przy tak pięknych oczach, 
jak w przypadku kobiet, mądrość jest sprawą drugorzędną. 

QZE06::086];[QEP76::214];[QEP77::077]
Nr: 2338; w sieci: 19.2.2010

 
.

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter