Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XI; No 2334

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.

 Ziemia nocą.

Ni gdy nie jest tak, by cała kula ziemska tonęła w mroku. Ale po to są satelity i astronomowie, by pokazać, jak to w nocy jest.
Zestawienie poszczególnych fotografii stref kuli ziemskiej w nocy przedstawia poniższa ilustracja. 
W zasadzie są tylko trzy regiony świecące nocą: wschodnia część Stanów Zjednoczonych, z dominującym regionem Nowej Anglii i Nowego Jorku, Anglia i Nadrenia z kropką w Paryżu, no i szaleństwo w Japonii.
Widać nieco świateł nad Meksykiem i skrawkiem południowym Ameryki Południowej, trochę w Brazylii, reszta ginie w ciemności. Nawet trudno wyróżnić kontynent afrykański. Tylko błyszczy wybrzeże Morza Śródziemnego i dolina Nilu. Błyszczą też kraje Bliskiego Wschodu. Parę kropek w Afryce Południowej, reszta ginie w ciemności. Dalej na wschód zaledwie widać zarys Indii z kropką nad Kalkutą i Bombajem. Jeszcze dalej oczywiście błyszczy Singapur, dalej Hong Kong, no i szlajeje Tajwan i Japonia. Zarysu Australii nawet trudno się dopatrzeć, są kropki nad Brisbaine (Brisbanią?), Sydeny (Sydnejowem?), Melbourne (Melburnowem?) i Perth (brak spolszczenia). Reszta ginie w ciemnościach. Nowej Zelandii ani śladu, ale to chyba wynik błędu w zestawieniach. Z doświadczenia wiem, że Auckland zawsze błyszczy światłem, choć przyznaję, nigdy nie patrzyłem na swój przybrany kraj z kosmosu. Może kiedyś..

foto podrzucił Klimek
[QZE06::082];ART43005-astro

Nr: 2334; w sieci: 12.2.2010

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

  Site Meter