Seria poetycka; Polish poetry (English translations) ISSN 1176-7545; rok XI; No 2314

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

 

.
Kazimierz Przerwa-Tetmajer

(1865-1940)

Lubię, kiedy kobieta…

Lubię, kiedy kobieta omdlewa w objęciu,
kiedy w lubieżnym zwisa przez ramię przegięciu,
gdy jej oczy zachodzą mgłą, twarz cała blednie
i wargi się wilgotne rozchylą bezwiednie.

Lubię, kiedy ją rozkosz i żądza oniemi,
gdy wpija się w ramiona palcami drżącemi,
gdy krótkim, urywanym oddycha oddechem
i oddaje się cała z mdlejącym uśmiechem.

I lubię ten wstyd, co się kobiecie zabrania
przyznać, że czuje rozkosz, że moc pożądania
zwalcza ją, a sycenie żądzy oszalenia,
gdy szuka ust, a lęka się słów i spojrzenia.

Lubię to - i tę chwilę lubię, gdy koło mnie
wyczerpana, zmęczona leży nieprzytomnie,
a myśl moja już od niej wybiega skrzydlata
w nieskończone przestrzenie nieziemskiego świata.

I love it, when a woman..

I love it, when a woman swoons, by me embraced,
arching over my arm, as if all her strength fail,
with her eyes misting over, her face growing pale,
lips unconsciously slightly held open and moist.

I love it, when the transports and lust make her dumb,
when she sinks in the shoulder her fingers and thumb,
when she breathes with spasmodic and broken short breaths,
and then swoons in surrender with sweet swoon of death.

I love the modest ways with which woman must
deny she feels desire, that this power of lust
overwhelms, by fulfilment so maddened and stirred,
when lips seek lips, avoiding though gazing and word.

I love this – and the moment, when later, reposing,
exhausted, spent, and senseless, she lies by me dozing,
and my wingèd thought runs from her side, and is hurled
into limitless space of an unworldly world.

tłumaczył/translated by:  

 

Marcel Weyland (Sydney)
mpweyland@bigpond.com

[QZM04::022];Nr: 2314; w sieci: 28.1.2010


 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

  Site Meter