Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XI; No 2298

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

Mewy atakujące wieloryby.

Nikt nie przewidywał tego, żeby największy zwierz stał się ofiarą małych ptaków, takich jak mewy. A jednak tak się dzieje. U wybrzeży Argentyny nad wielorybami, jak harpie, szaleją stada mew spożywając je na żywo. Oczywiście mewy nie mogą zjeść całego wieloryba, ale wystarcza, że go zadręczą na tyle, że jego siły życiowe osłabną. A skutek - wysoka śmiertelność cieląt i różne choróbska prześladujące wieloryby. 
A zaczęło się od tego, że młode mewy, w stadium 'imprinting', kiedy to nabywają nawyków pozostających im na całe życie, karmiły się rybimi odpadami z nadbrzeżnych przetwórni rybnych. 


młode ptaki na wysypiskach

Kiedy mewy nauczyły się polegać na rybich odpadach i nie łowić żywych ryb, dobrały się do skóry stadom wielorybów odwiedzających wybrzeża Argentyny. Wieloryb musi regularnie wypływać na powierzchnię morza by zaczerpnąć powietrza. Na to czekają mewy, siadają wielorybom na grzbiecie i wyjadają całe kawały mięsa i tłuszczu.

Oczywiście powoduje to zakażenia i stres, szczególnie niebezpieczny dla ciężarnych stworzeń. 
Tymczasem nie wiadomo co z tym fantem zrobić, ale zagrożonym wielorybom przybył jeszcze jeden wróg.

u góry: delfiny
[QZE06::052];[QEP67::032]

Nr 2298, w sieci 3.1.2010

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter