Seria poetycka; Polish poetry (English translations) ISSN 1176-7545; rok X; No 2269

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

 

.
Julian Tuwim

(1894-1953)

Wspomnienie

Mimozami jesień się zaczyna,
złotawa, krucha i miła,
To ty, to ty jesteś ta dziewczyna,
która do mnie na ulicę wychodziła.

Od twoich listów pachniało w sieni,
gdym wracał zdyszany ze szkoły,
a po ulicach w lekkiej jesieni
fruwały za mną jasne anioły.

Mimozami zwiędłość przypomina
nieśmiertelnik żółty - październik.
To ty, to ty, moja jedyna,
przychodziłaś wieczorem do cukierni.

Z przemodlenia, z przeomdlenia senny,
w parku płakałem szeptanymi słowy.
Księżyc z chmurek prześwitywał jesienny,
od mimozy złotej majowy.

Ach czułymi, przemiłymi snami
zasypialem z nim gasnącym o poranku,
w snach dawnymi bawiąc się wiosnami,
jak ta złota, jak ta wonna wiązanka.

A recollection

With the lilacs the autumn comes, pearly,
and golden, and brittle, and sweet.
It is you, it is you, are that girlie,
who would often run to meet me in the street.

Your letters’ scent through the hall came floating,
when I, breathless, from schoolroom would come,
and down the streets in that gentle autumn 
bright angels would follow me home.

Now the wilting mimosas foretell,
yellow immortelles’ month– October.
- You, you, are that one darling girl,
to the milk-bar, at dusk, would come over.

I, by swooning and praying made sleepy,
in the park wept whispered words in a daze,.
Autumn moon shone, among the clouds slipping,
but with the golden mimosas –seemed May’s.

Ah, with dreams so pleasant and tender, 
When he faded, I at dawn would lie dozing,
Dreaming springtimes now many years ended,
springs like this golden, this sweet-scented posy.

tłumaczył/translated by:  

 

Marcel Weyland (Sydney)
mpweyland@bigpond.com

[QZM04::010];Nr 2269; oprac. 30.11.2009


 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

  Site Meter