Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok X; No 2263

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 

.

 Życie seksualne Przedstawicieli Narodu.

PRASA - MIGAWKI Z PRACY SEJMU, wyznania posłanek:
"[Posłowie] obmacują, klepią po pupie, wulgarnie proponują intymne spotkania - aż trudno uwierzyć, ale tak zachowują się polscy parlamentarzyści wobec koleżanek z poselskich ław. Ordynarnie zaczepiane posłanki opowiedziały nam o swym koszmarze zachęcone odwagą Joanny M. (33 l.) z PO, która publicznie ujawniła, że otrzymała niemoralną propozycję już pierwszego dnia pracy w Sejmie."
...........
"Niejeden mnie nagabywał. Na porządku dziennym, zwłaszcza jak sobie podpiją, są zaczepki: szeptanie do ucha, ocieranie się, zapraszanie do pokoju - opowiada jedna z posłanek. - To jest tajemnica poliszynela, że zaglądają w dekolt, usiłują obejmować nawet poniżej talii, łapią za pupę, poklepują - dodaje kolejna."
..........
[Niektórym posłankom nie podoba się ta atmosfera, najwyraźniej mają kłopoty z  wczuciem się w rytm życia:]
"Joanna M. nie jest pierwszą osobą, która wyprowadziła się z hotelu sejmowego, bo nie mogła znieść nocnych hałasów, ciągłych biesiad i chamstwa na korytarzach. – Najweselej i najgłośniej jest wieczorem w dniu, gdy parlamentarzyści zjeżdżają do Warszawy. Rozmowy przy trunkach trwają do późnych godzin – ...  niektórzy z polityków po biesiadzie u kolegi nie mogą nawet dojść do swojego pokoju."


"Czy jest sposób, by skończyć z poselskim rozpasaniem i ustrzec posłanki przed takimi obrzydliwymi zachowaniami, z jakim zetknęła się posłanka M.? zastanawia się pewien publicysta. I podrzuca pomysł: Chyba tylko jeden: zlikwidować sejmowy hotel!"
Ale innych pomysłów nie ma. A może trzeba zmienić proporcję mężczyzn do kobiet w Sejmie, aby było 1 na 1. Chamstwo się wtedy rozmyje 'po wsiem'. Pomysłu, aby wybierać innych posłów aż strach podawać. No bo poseł, jak sama nazwa wskazuje, jest posłańcem Narodu i ten Naród musi uczciwie reprezentować. Wszelkie pomysły w tym względzie miałyby posmak szkodliwego politykierstwa..
Jest jeszcze problem hotelowych gości 'na waleta'. "Jak informowały różne źródła, w sejmowym hotelu mogło nocować nawet siedem tysięcy nieuprawnionych gości rocznie."
Przecież posłowie nie zapraszają na waleta swoich spowiedników czy duchowych opiekunów. Ale skoro prostytucja nie jest karalna, to też rozwiązania nie widać.. 

Na tym tle rui i porubstwa uroczym wdziękiem odznacza się wypowiedź znanego polityka:
PRASA: "- Byłem kiedyś szczuplejszy i mogłem to w maluchu robić - powiedział Ryszard Kalisz na antenie TVN24. Polityk SLD poszedł nawet dalej i zdradził kilka szczegółów tej pikantnej przygody.
Z dziewczyną, z którą wtedy to robiłem, było wspaniale - mówił Kalisz. Na pytanie, czy to prawda, że uprawiał seks w centrum miasta, odparł: centrum miasta? To była godzina 2-3 nad ranem. Tam nikogo nie było, cały pic na tym polegał - przyznał.
- Zawsze wokół mnie kręciły się piękne dziewczyny - przyznaje poseł Sojuszu Lewicy Demokratycznej, który ostatnio za sprawą swego rozwodu i romansu z tajemniczą blondynką, stał się bohaterem prasy kolorowej. Chętnie też zdradził, jakie przedstawicielki płci pięknej działają na niego najmocniej."
......... 
Jak to miło słyszeć, że mamy takich jurnych polityków. Polityk powinien być mocny nie tylko w gębie. 

Cytaty z prasy na niebiesko, komentarz czarny.

[QZE06::019];[QEP75::016];[QEP75::005];[QEP75::048]
Nr 2263; w sieci 24.11.2009

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter