Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok X; No 2226

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

Podróże wskroś Ziemi.

Zagadnienie kulistości czy płaskości Ziemi nie zostało, jak dotąd, definitywnie rozwiązane. Już w III wieku Laktancjusz Firmianus  (ur. ok. 250, zm  320 AD) zauważył: "Czy ktokolwiek, gdziekolwiek jest tak głupi by myśleć, że istnieją Antypodzianie (Antipodeans) - ludzie, którzy stoją z nogami zwróconymi w przeciwną stronę niż nasze, ludzie z nogami w powietrzu i z głowami zwisającymi do dołu?" Ale w niecałe trzysta lat potem Biskup Salzburga Vergilius (700 - 784) głosił o istnieniu antypodzian, bardzo podpadł papieżowi Zachariaszowi i o mało co nie został wylany z kościoła. A ostatnio, sfingowane, jak chcą zwolennicy konspiracji, lądowanie na księżycu i loty kosmiczne wniosło wiele zamieszania. 
Niezależnie od tego wszystkiego czasem nas korci, by zobaczyć gdzie dokładnie mieszczą się nasi osobiści antypodzianie. I tu współczesna technologia komputerowa wyciąga pomocną dłoń. 
Wystarczy wejść na stronę:

http://www.antipodemap.com/

zobaczymy w górnej części ekranu pole, gdzie dokładnie możemy zlokalizować nasze położenie geograficzne. Dla niektórych rejonów udaje się to z dokładnością do poszczególnych domów, jak w poniższym przypadku dla mojego domu w Nowej Zelandii. Widzimy też niezwykle dokładne namiary położenia geograficznego. Potem przechodzimy na 'Antymapę' i widzimy co jest dokładnie 'po drugiej' stronie globu, gdzie też możemy przejść do szczegółów. W moim przypadku jest to gołe pole przy drodze między Coripe i Olvera w południowej Hiszpanii. Mała rzecz, a cieszy. 

 

Szukając Antypodzian z Polski nieodmiennie wpadamy w głębiny Pacyfiku. Proszę sprawdzić np Kraków..
Moim zdaniem taka podróż po mapie to nie tylko zabawa. Kiedy uczeni pojmą wreszcie, że Ziemia jest nam bliższa niż cały Kosmos, na pewno wykryte zostaną sposoby na podróż wskroś Ziemi, co autorzy powieści fantastyczno-naukowych już dawno przewidywali. Wtedy do Europy tylko krok - ruszam z Titirangi, wychodzę na powierchnię w Hiszpanii. Z Polski jednak trzeba najpierw pojechać do Hiszpanii by wylądować w godziwym miejscu. 

[QZE05::093];[QZM00::010];[RIO71::040];[QEP73::191]
No 2226; 11.10.2009

 

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter