Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok X; No 2215
Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

a

 

 

.

 

 

 

Jedno zdumienie dziennie..

.
 

Nowozelandzki orzeł-ludojad. 

Legendy o olbrzymich ptaszyskach będących w stanie polować na ludzi, unosić do swoich gniazd dzieci, występują w legendach i opowieściach wielu kultur i narodów, utrwalone są też literaturze (Sindbad?, Verne?). 
Legendy maoryskie mówią o olbrzymim ptaku te Hokioi. W ludowej pamięci zachowały się nawet jego cechy - był to olbrzymi ptak czarno-biały z czerwonym grzebieniem i żółtymi końcami skrzydeł. O takim ptaku opowiadali Maorysi jednemu z pierwszych gubernatorów Nowej Zelandii Georgowi Gray. Motyw olbrzymiego ptaka znajdujemy w trylogii Tolkiena 'Władca pierścieni', choć umieszczony nie na właściwej wyspie. 
Tak jak w szeregu innych przypadkach, gadki ludowe mają swoje podstawy w rzeczywistości. Już ponad sto lat temu (1870) archeolodzy znaleźli na Wyspie Poludniowej Nowej Zelandii szkielety olbrzymiego orła  i nazwali ten gatunek orłem Haasta (Harpagornis moorei). Ostatnie badania delikatnych okazów archeologicznych  przy zastosowaniu tomografii komputerowej (CAT) pozwoliły dokładniej scharakteryzować tego ptaka. Mitologia maoryska znalazła swoje potwierdzenie. Był to ptak o rozpiętości skrzydeł do 3 m i ważył 18 - 20 kg. Spadał na ofiarę z prędkością 80 km/godz. Czaszka z mocarnym dziobem doskonale służyła do polowania. 

A obiektem polowania były inne olbrzymy, także wymarłe już ptaki moa. W Nowej Zelandii nie było ssaków, jako że wyspy oddzieliły się od kontynentu australijskiego zanim wyewoluowały ssaki. Ptaki przejęły tu rolę ssaków, niektóre nawet nazywa się 'honorowymi ssakami' (moa - odpowiednik bydła, orzeł Haasta - 'honorowy lew', kiwi - 'honorowy lis', itp), bo taka funkcję pełniły w specyficznych warunkach ekologicznych wysp. 
W lasach królowały roślinożerne, bezskrzydłe moa i kiwi. Tak oto wyobrażamy sobie polowanie orła Haasta na moa:

Moa imponują rozmiarami. Ważyły do 200 kg i mogły mierzyć do 3 m. Były w zasadzie bezbronne. Drapieżne orły łapały moa szponami za grzbiet i silnym dziobem przetrącały szyję lub rozbijały głowę. Nic dziwnego, że mogły sobie łatwo poradzić z dziećmi czy osłabionymi ludźmi. 
Ciekawostką ewolucyjną jest fakt, że najbliższym krewniakiem orła Haasta jest australijski mały orzeł Aquila morphnoides ważący zaledwie 1 kg. Ewolucyjne przekształcenie małego orła w olbrzyma zaszło niezwykle szybko. Ocenia się, że wystarczyło zaledwie 700.000 do 1.800 000 na ponad dziesięciokrotny wzrost masy, choć masa mózgu powiększała się wolniej. 
Orły Haasta wyginęły około 500 lat temu, wkrótce po przybyciu Polinezyjczyków na te wyspy. Nigdy nie było ich zbyt wiele. Występowały tylko na Wyspie Południowej (nie tak jak u Tolkiena), i równocześnie było ich nie więcej niż jakieś 1000 par. Wkrótce wyginęły też moa, głównie w wyniku polowania przez plemiona maoryskie. Ale to już inna historia.

Nazwa orzeł-ludojad to mój wymysł, nazwa mocno przesadna. W sumie pewnie niewiele Maorysów zjazdł. A ewentualni turyści mogą spać spokojnie. Od wielu setek lat nikt go nie widział. Warto jednak zauważyć, że w ostatnich latach coraz częściej słyszymy o odkrywaniu w niedostępnych miejscach roślin i zwierząt, które od dawna uważano za zaginione. Może i orzeł-ludojad się odnajdzie?

[QZE05::083];[QEP08::125];[QEP73::062]
Nr 2215; w sieci 17.9.2009

 
.

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter