Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok X; No 2210

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

Sondaż na kampusie: 'Pójdziesz ze mną do łóżka?'

Prawie ćwierć wieku temu przeprowadzono na dwóch amerykańskich uniwersytetach (Floryda i Hawaje) eksperyment socjologiczny sprawdzający skłonność do nawiązywania intymnych stosunków między młodymi ludźmi. Studenci prowadzący eksperyment zaczepiali losowo kolegów na kampusie zadając im trzy rodzaje pytań:
1) Pójdziesz zemną na randkę?
2) Pójdziesz do mojego mieszkania?
3) Pójdziesz ze mną do łóżka? 
Studenci zadawali pytania studentkom, a studentki studentom. 
Połowa, zarówno studentów jak i studentek wyrażała ochotę na randkę (date po ang.). Na pójście do mieszkania 68% studentów wyrażało ochotę, a tylko 6% studentek. Aż 75% studentów miała ochotę na łóżko, ale żadna studentka nie wyrażała takiej ochoty. Co ciekawe, więcej studentów miało ochotę na łóżko, niż na randkę. Studentki natomiast odpowiadały na łóżkowe propozycje - 'nie wygłupiaj się', albo 'odczep się'. Tych 25 % studentów, którzy nie mieli ochoty na łóżkowe spotkanie uważało często za stosowne wytłumaczyć się, np 'jestem żonaty', 'jestem dziś umówiony', itp.
Teraz te badania uważa się za klasyczne (R. D. Clark III, E. Hatfield). Powtarzano je jeszcze wiele razy z wynikiem zadziwiająco podobnym. U podłoża takiego zachowania leżą sprawy czysto biologiczne, jak co kto inwestuje w seks, a za tym reguły obyczajowe. 

Jednak w świetle zmian obyczajowych jakie obserwujemy teraz, badania te, moim zdaniem, są wielce niekompletne. Szalenie interesująca byłaby sonda z podobnymi pytaniami, ale skierowywanymi przez studentów do studentów i przez studentki do studentek. Teraz, kiedy głoszenie wszem i wobec swoich homoseksualnych upodobań stało się modne, często jest wręcz warunkiem kariery zawodowej, wyniki byłyby bardzo pouczające. Nie słyszałem o takich badaniach. 

Przy okazji warto podnieść pewną sprawę, która jakoś wymyka się uwadze prasy i publiczności. Warto zdać sobie sprawę, że homoseksualizm nie ma właściwie nic wspólnego z seksem w sensie biologicznym. Tak jak używanie ucha do noszenia kolczyków nie ma nic wspólnego ze słuchem. Jest to używanie (częściowe) tych narządów do celów rozrywkowych czy zdobniczych, choć przyroda 'wymyśliła' je do czego innego. 

[QZE05::077];[QEP72::053];[QEP73::021]
No: 2210; w sieci: 13.9.2009

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

  Site Meter