Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok X; No 2196

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

                                

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

Fajko-karabin afrykański.

Nie jest prawdą, że Afrykanie mało wnieśli do współczesnej kultury i technologii. Muzyka, taniec, a w technologii metalurgia, Benin, piramidy, środkowo-afrykańskie twierdze, to wielkie rzeczy. Ale warto też wspomnieć o pewnym pokojowym wykorzystaniu śmiercionośnej broni. 
Poniższa ilustracja nie przedstawia Murzyna 'ssącego lufę' w celach samobójczych, jak to robili niemieccy żołnierze na froncie wschodnim w obawie przed dostaniem się w ręce sowieckie*. Jest o pokojowe wykorzystanie karabinu w charakterze fajki. Karabin był zawsze, i jest w Afryce, symbolem mocy i prestiżu. A palenie tytoniu opanowało cały kontynent nakładając się na najstarsze sposoby używania narkotyków. Mmamy piękne połączenie jednego z drugim...

A tradycyjny sposób palenia fajki ilustruje poniższy szkic. Dłuuugi cybuch bambusowy zakończony główką fajki. Do zapalenia fajki potrzebny był sługa, niewolnik lub żona. A o to nie było trudno. Zastanawiające tylko, jak udrażniano bambusowy cybuch. Pęd bambusa składa się z komór oddzielonych przegrodami. Ale pewnie coś na to wymyślili.

Niestety nie wyjaśnia tego E. J. Glave, który w Kongo spędził kilka lat, a oprócz walki z niewolnictwem i organizacji posiadłości Leopolda II obserwował pilnie mieszkańców i ich obyczaje i dał temu wyraz w książce:
'In savage Africa; or, Six years of adventure in Congo-land', wydanej w 1892 r. przez wydawnictwo R. H. Russel & son w Nowym Jorku, a dostępnej w Internecie pod adresem:
http://www.archive.org/download/insavageafricaor00glavrich/insavageafricaor00glavrich.pdf.

*) Warto dodać, że samobójstwo przy pomocy karabinu będącego na wyposażeniu armii niemieckiej nie było tak łatwe, jak palenie fajki. Trzeba było pociągnąć spust dużym palcem u nogi, co związane było ze zdjęciem buta i onucek. Kto wie czy w ówczesnych mrozach nie wymagało to większej odwagi niż sam zabieg samobójczy..

[QZE05::057];[QCB24::023]p97,103
No: 2196; w sieci: 3.7.2009

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

  Site Meter