Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok X; No 2189

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

.
 

Wielkanocna kara boska.

Działo się to dokładnie w Wieki Piątek, piątego kwietnia o godzinie trzeciej po południu. W miejscowej katedrze rzesza wiernych, mężczyzn, kobiet i dzieci uczestniczyły w ceremonii Męki Pańskiej, czciły krzyż i stacje krzyżowe. Dokładnie w tym samym czasie tłum mulatów, kwadrunów i czarnych, pod przewodnictwem francuskich wolnomyślicieli i importowanych agitatorów zebrał się urządzając socjalistyczną demonstrację. Ci skrajni socjaliści, mulaci, kwadruni*, oktoruni* i czarni wraz z importowanymi agitatorami urządzili bluźnierczą procesję parodiująca Drogę Krzyżową z domu Piłatą na Kalwarię. Na lince obwiązującej ryj ciągnęli za sobą żywego prosiaka, za miastem go ukrzyżowali, ukoronowali cierniami, podnieśli krzyż i przebili bok. Pod spodem umieścili tabliczkę "J. C. Król Chrześcijan". W tym samym czasie inna diabelska grupa wkroczyła na szczyt wulkanu Pelée i wśród bluźnierczych wrzasków wyrwała z fundamentu krzyż, który stał tam od lat, wrzuciła go do krateru, i kiedy znikł z oczu wołali 'Idź tam gdzie twoje miejsce, idź do twojego piekła!"
Działo się to w roku 1902 na Martynice,  do dziś francuskiej kolonii (departament zamorski). 
Nie dziwota więc, że w miesiąc potem, dokładnie 8 maja około wpół do siódmej rano, w ową pamiętną środę, olbrzymie słupy białego dymu zaczęły wydobywać się z wulkanu akurat w prostej linii w kierunku miasta St. Pierre, położonego na morskim brzegu w pobliżu Mt. Pelée. Piętnaście przed ósmą usłyszano groźny łoskot, otworzyła się olbrzymia dziura, cała góra zatrzęsła się w posadach i czarny dym zalał dolinę, a za nim rozżarzony piach i skały zaczęły sypać się na miasto z hukiem większym niż tysiąc armat. Rozżarzony piach zalewał miasto z szybkością większą niż szybkość dźwięku. Mieszkańcy miasta blisko wulkanu zginęli na miejscu. Na dalsze części miasta spadło tornado diabelskich wyziewów, które przenikały mury i drzwi zabijając mieszkańców i wszelką żywiznę.   
Tak przynajmniej opisał te wydarzenia redaktor 'Dominica Guardian' wkrótce po wybuchu Pelée dodając: "Profanacja ostatniego Wielkiego Piątku w St. Pierre była tylko powtórzeniem podobnych profanacji i bluźnierstw, o których nam wiadomo. Ale znieważona Boskość uciszyła sprawców na zawsze, i my nic więcej o tym nie powiemy". 
Trzeba jednak przyznać, że kiedy podróżujący wkrótce po wybuchu wulkanu pewien pastor amerykański zapytał miejscowego dostojnika katolickiego, czy była to sprawiedliwa kara boska, ten odpowiedział pytaniem '.. czy jest miasto amerykańskie nie zasługujące na karę?.."
A beznamiętna 'Encyklopaedia Britannica' podaje: "Montagne Pelée, .. ('łysy' po francusku) .. góra wulkaniczna 1.397 m npm. .. Drobne wybuchy miały miejsce w r. 1792 i 1852, a 8 maja 1902 gwałtowny wybuch zniszczył miasto Saint-Pierre zabijając około 30.000 osób, 15 procent mieszkańców Martyniki. .. Mniejszy wybuch miał też miejsce w r. 1929."
*
Tak klasyfikowano mulatów o różnym stopniu 'skażenia' murzyńską krwią - czwartacy, ósmacy? 

To i wiele innych rzeczy związanych z krajami tropikalnymi przeczytać można w książce:
Days and nights in the tropics 
William Richard Harris 1847-1923
Publisher: Toronto, Morang & co. (1905)
i ściągnąć na własność z adresu    (ok. 22 Mb):
http://www.archive.org/download/daysnightsintrop00harrrich/daysnightsintrop00harrrich.pdf

Foto i tło: wybuch z prasy 1902 r.
[QCB22::011]p65,68
No: 2189; w sieci: 20.4.2009

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

v.85

  Site Meter