Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok X; No 2183

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco


Jedno zdumienie dziennie...

.
 

Post i Wielkanoc za czasów Iwana Groźnego.

"Rosjanie zaczynają Post na osiem tygodni przed Wielkanocą; pierwszy tydzień jedzą jaja, mleko, ser i masło, i uwielbiają naleśniki i tym podobne, przyjaciele odwiedzają się wzajemnie i w tym czasie, aż do Ostatków, mało kto jest trzeźwy; pijani są każdego dnia i nie mają żadnych wyrzutów na ten temat ani wstydu. 
Następny tydzień, u nas w pierwszy dzień Postu, zachowują surowy post. Mówi się, i ludzie w to szczerze wierzą, że Metropolita nic nie je ani nie pije przez siedem dni, mówi się też, że wiele religijnych ludzi czyni to samo.
Jego Imperatorski Majestat je tylko kęs chleba i haust napoju raz dziennie w tym czasie, i wszyscy ludzie o pewnej godności nie wychodzą ze swoich domów w tym czasie, tak że ulice są puste a szwendają się tylko nieliczni tam i sam. Następne sześć tygodni spędzają jak my, ale nikt nie je nic poza masłem, serem, jajami i mlekiem. 
W Niedzielę Palmową mają bardzo uroczystą procesję w taki sposób:
Najpierw jest wielkie drzewo umocowane na dwóch saniach jakby na nich rosło, obwieszone jest obficie jabłkami, rodzynkami, figami i daktylami i różnymi innymi owocami. W tymże drzewie stoi pięć chłopców ubranych na biało którzy śpiewają przed procesją. Za tym idzie kilku młodych mężczyzn z zapalonymi świeczkami woskowymi w rękach i wielkimi latarniami, tak by światło nigdy nie wygasło. Za nimi postępują dwaj z długimi chorągwiami, za nimi sześciu z okrągłymi podziurawionymi tacami miedzianymi osadzonymi na długich tykach (? niejasne, może chodzi o rozsypywanie darów?), dale idzie sześciu niosących na ramionach malowane obrazy, za nim idą duchowni w liczbie stu lub więcej we wspaniałych strojach, z tego dziesięciu lub dwunastu w białym damaszku haftowanym prawdziwymi perłami orientalnymi wielkimi jak groch, pomiędzy nimi szafiry i inne kamienie. Za nimi postępuje imperatorskiej szlachty, następnie idzie Imperatorski Majestat i Metropolita w takim porządku:
Najpierw postępuje koń pokryty lnianym płótnem aż do ziemi, uszy ma wydłużone tym samym materiałem na wzór uszu oślich. Na tym koniu siedzi bokiem Metropolita, jak kobieta, na jego kolanach leży duża księga z krucyfiksem i złoceniami na oprawie, którą trzyma lewą ręką, w prawej ręce trzyma złoty krzyż, którym ciągle błogosławi lud w czasie jazdy.
Jakieś trzydzieści chłopa rozpościera swoje ubrania przed koniem i jak tylko koń je przekroczy, natychmiast je zbierają, biegną do przodu i znów je rozpościerają tak, że koń zawsze kroczy po nich. Ci, którzy rozpościerają swoje stroje to synowie duchownych i za tę usługę otrzymują od Imperatora nowe stroje.
Jeden z arystokratów prowadzi konia blisko głowy, ale sam Imperator, postępując pieszo, prowadzi konia za koniec lejców jedną ręką, a w drugiej ręce trzyma gałąź palmy; za nim postępuje reszta szlachty i panów z wielką liczba ludności. W tym porządku od kościoła do kościoła w zamku by wrócić do świątyni Imperatora, gdzie kończy się uroczystość, poczym Jego Majestat i część szlachty udają się na przyjęcie do domu Metropolity gdzie nie brak delikatnych i dobrych trunków.
Resztę tygodnia spędza się bardzo poważnie i uroczyście, głównie w domu, a w poniedziałek albo czwartek Imperator przyjmuje Sakramenta, jak też większość jego dworu.
Wielki Piątek spędza się na rozmyślaniach i modlitwie, jest też zwyczaj że każdego roku zwalnia się więźnia zamiast Barabasza. Na noc następnego dnia idzie się do kościoła i śpi tam do rana oczekując Rezurekcji, a po tych dniach postu po piątku i sobocie je się mięso i inne."
Wszystko to zostało opisane przez naocznych świadków, angielskich podróżników, którzy w roku 1553 dotarli do Moskwy morską trasą północną, ponad Skandynawią. Odkryli świat zupełnie nieznany na zachodzie, i obyczaje bardzo różniące się od tego, do czego przywykli. Książkę przetłumaczoną z łaciny na angielski przeczytać można tu (w formacie txt).
Ilustracja przedstawia Iwana Groźnego, ale opisywane obchody miały miejsce, kiedy car nie był jeszcze taki groźny...

[QZE05::046];[QCB23::030]L2798;QCP05090-09-307
No: 2183; w sieci: 12.4.2009

 

 u góry - zloty 'jajowóz' Fabergé


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter