Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok X; No 2172

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

Piękno w kropli wody.

Oto z jaką książką możemy się zapoznać poprzez Internet pod adresem:

http://www.archive.org/download/dropsofwaterthei00catl/dropsofwaterthei00catl.pdf

Agnes Catlow

Drops of water: 
their marvelous and beautiful inhabitants 
displayed by the microscope

London : Reeve and Benham (1851) 228 str

(with few hand made colored illustrations)

[Krople wody: wspaniali i piękni mieszkańcy uwidocznieni przez mikroskop]

 

Bardzo estetycznie wydana książka i prezentowana w sieci w formacie pdf daje zwięzłe wprowadzenie do biologii wody, biologii glonów i sposobów dokonania interesujących obserwacji przy pomocy prostego mikroskopu. Kolorowe ilustracje stanowić mogą pomoc w identyfikacji, trzeba jednak pamiętać, że nomenklatura i systematyka tych drobnoustrojów uległy wielkim zmianom od czasu wydania tej książki.
Wszystkie obserwacje dokonane zostały prawdopodobnie przy pomocy mosiężnego mikroskopu jak na fotografii. Mikroskopy tego typu dostępne były wówcza na rynku brytyjskim, używano je w połowie dziewiętnastego aż do połowy ubiegłego wieku. Obok przedstawiam mikroskop używany przez Roberta Hooke'a (1635 - 1703) w jego przełomowych badaniach z zakresu mikroskopii. Sto pięćdziesiąt lat było trzeba dla dokonania takiego postępu technicznego. Lampa spirytusowa jest źródłem światła, a kula wypełniona wodą skupia światło na badany obiekt. 

Mosiężny mikroskop (powiększenie 250 x) wystarczał do oglądania setek pięknych stworzonek rojących się w kropli wody. (I taki mój mikroskop pałęta się gdzieś w kraju, opisany zresztą w mojej powieści...)

Współczesny mikroskop optyczny wygląda nieco inaczej, a przede wszystkim jest bardzo kosztowny, bardzo skomplikowany i skomputeryzowany. Cena łatwo przekracza 100.000$, mało kogo stać na coś takiego dla domowych zajęć. Oczywiście to nie ostatni krzyk techniki. Dochodzą mikroskopy elektronowe, skaningowe, jonowe, luminescencyjne, polaryzacyjne i jakie tam jeszcze. 
I tu pojawia się się zupełnie nieoczekiwany problem. Zaczynamy przyrodzie zaglądać tak głęboko, widzimy takie szczegóły, że często tracimy perspektywy. Spośród drzew nie widać lasu. A szkoda. Mimo wszystko istota życia to organizm. Teraz, moim zdaniem, zbyt mocno wpatrujemy się na molekuły, atomy, tracimy perspektywy i nie widzimy horyzontu...

[QZE05::042];[QCB22::004]p217;[QCB24::005];[QRE01::127]m;ART40013-7
No: 2172; w sieci: 29.3.2009

 

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter