Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok X; No 2170

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie... 

.
 

Napój zdrowotny 'Szczawica'.

Inidie od wieków znane są z praktycznych zastosowań uryny w celach zdrowotnych, a krowa od niepamiętnych czasów jest zwierzęciem świętym w Indiach. Teraz, znany biznesmen indyjski Om Prakash, prezes Wydziału Ochrony Krów w indyjskiej partii nacjonalistycznej RSS powiadamia o wyjściu na rynek z własnym napojem, jako przeciwwagą tytanów Coca-Cola i innych, które opanowały rynek azjatycki. Indyjski napój to krowia uryna odpowiednio doprawiona. Nie będzie miała ani smaku ani zapachu uryny, usunięte będą wszelkie toksyny a dodane będą zioła lecznicze, z których Indie też znane są od wieków. 
O dawna, wedle zasad hinduizmu, jednym z napojów, który pić muszą indyjscy pokutnicy jest 'panczakaryam' - napój złożony z pięciu składników: mleka, masła, zsiadłego mleka, krowiego nawozu i krowiej uryny, wszystko dokładnie zmiksowane. Uryna jest najpewniejszym środkiem oczyszczającym wszelkie nieczystości, duchowe i cielesne.  Zresztą nie tylko Hindusi doceniali niezwykłe właściwości uryny. Starożytni Rzymianie produkowali pastę do zębów na bazie uryny specjalnie sprowadzanej w tym celu aż z Portugalii, bo była 'mocniejsza' od miejscowej. A do niedawno hiszpańscy emigranci na Florydzie używali urynę do płukania ust. Przynieśli to z ojczyzny. 
Dziewiętnastowieczni podróżnicy obserwowali w Afryce południowej Hotentotów używających uryny jako czegoś w rodzaju wody święconej w obrządkach ślubnych, małżonkę spryskiwano moczem małżonka. 
W regionach, gdzie sól była na wagę złota ze względu na specyfikę geologiczną, od wieków używano mocz jako źródło cennej soli. Robili to już Egipcjanie i ludy Afryki północnej, a także Hindusi, Indiane kolumbijscy, Buriaci syberyjscy i.. niemieccy koloniści w Pennsylwanii. 
Najbardziej egzotyczne i atrakcyjne zastosowanie moczu wynaleźli australijscy Aborygeni. Z orzeszków rzewni (Casuarina equisetifolia) robią pastę, dodają  moczu do smaku i dają czas na fermentację. Powstaje wspaniała, zdaniem niektórych, pożywna mikstura powodująca odurzenie umożliwiające rozmowę z duchami. Nie należy jednak przesadzać, nadmiar powoduje ciężkie delirium. 
Ale wróćmy do współczesnych Indii. Premier Indii w latach 1977-79, Moraji Desai, w wypowiedzi z okazji swojej 99-tej rocznicy urodzin w roku 1995 powiedział, że swoją długowieczność zawdzięcza regularnemu piciu własnego moczu. I jeszcze jako premier w roku 1978 udzielił długiego wywiadu na ten temat w programie CBS. Zwolennicy indyjskiej medycyny ayruvedic uważają, że picie moczu jest doskonałym środkiem na wiele dolegliwości, leczy z alkoholizmu, anoreksji, nudności, niestrawności, i in. Epilepsję leczy mocz osła, a G. K. Thakker, dyrektor fundacji "Woda i Życie" w Bombaju głosi, że picie moczu uzdrawia wszelkie choroby, od zwykłych przeziębień do raka włącznie.   Mówiono też, że sam Mohandas Gandhi pijał mocz, o czym pisał Newsweek w r. 1995, ale wiadomości tej zaprzeczył oficjalnie Indyjski Instytut Gandhiego. 
Różnych tego rodzaju wypowiedzi można cytować bez liku z prasy Indii, Chin, Ameryki i Europy Zachodniej. 
Wobec ekonomicznej prężności Indii i rozwijających się kontaktów handlowych z Polską można przewidzieć, że uzdrawiający i ożywczy napój z krowiego moczu pojawi się na polskich rynkach. 

Proponuję, by nazwano ten specyfik 'Szczawicą' - co pięknie połączy istotę rzeczy z polską tradycją uzdrowiskową (zastrzegam autorstwo nazwy). 

Z bardziej humorystycznych aspektów urynologii przedstawiam ilustrację używaną w walce między piwowymi potentatami. Coś w tym jest..

[QZE05::037];[QHB11::001];[TZE01::265];121;194;[PCN21::038];[COE04::022;[QNK04::023];ART33037-E1
No: 2170; w sieci: 26.3.2009

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter