Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok X; No 2163

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

Rosomak - karykatura człowieka.

Rosomak to jedyne zwierzę stworzone jako karykatura człowieka. Tak przynajmniej twierdzą średniowieczni autorzy i kopiści rozlicznych bestiariuszy, swego rodzaju podręczników zoologii owych czasów. 
Rosomak, jak sama nazwa wskazuje (Gulo gulo -
gula, ae - m.in. obżarstwo po łacinie), znany jest ze swojej żarłoczności, drapieżności, odwagi i wytrzymałości. Mniej znany jest fakt, że po upolowaniu jakiegoś zwierzaka, lub znalezieniu smakowitej padliny, je bez opamiętania. Jak już się naje do niemożliwości, szuka odpowiednio ustawionych drzew o odstępie odpowiadającym jego grubości przed obżarstwem, przeciska się między pniami, co umożliwia mu szybkie wypróżnienie, jak widać na średniowiecznej ilustracji:

 

Jak tylko załatwi swoje potrzeby, wraca natychmiast do niedojedzonego dania i je dalej, aż do granicy wytrzymałości kałduna. Wtedy wraca do drzewek, wypróżnia się, i znowu zajada. Tak może kilka razy z rzędu. Przypominało to pisarzom rzymski obyczaj, kiedy to w czasie uczt odwiedzano 'vomitoria' celem zwymiotowania jedzenia tylko po to by jeść dalej, jak ów rosomak. Stąd określano go jako karykaturę człowieka. Rzekomo wspomina o tym też nasz Maciej Miechowita pisząc o obyczajach Sarmatów, ale nie miałem okazji tego sprawdzić. 
Drzewiej rosomak ceniony był ze względu na futro. Mięso cuchnie niemile. Futro to ma niezwykłą cechę - nie chwyta szronu z oddechów człowieka nawet w najgorszych mrozach, stąd i obecnie Eskimosi oblamowują kaptury arktyczne futrem rosomaka. Ten przedziwny obyczaj rosomaka bywał też jego zgubą. Myśliwi podrzucali mu padlinę, zaczajali się czekając na procedurę defekacji i wtedy stawał się zwierzak ich łatwym łupem, jak widać na ilustracji. Był też inny sposób na upolowanie zwierza. Drzewka pomiędzy którymi rosomak dokonywał wymuszonej defekacji związywano na pewnej wysokości by w odpowiednim momencie zawęzić na tyle odstęp, że zwierzak został uwięziony. Wtedy już łatwo było się z nim rozprawić. Polowano tylko zimą, bo latem futro jest do niczego. Warto zwrócić uwagę na interesujące buto-narty umożliwiające myśliwym chodzenie po głębokim śniegu. Rosomak daje sobie radę ze śniegiem bo ma bardzo szerokie, jak na swoją masę, łapy. 
Obecnie rosomak, jako największy przedstawiciel łasicowatych (
fam. Mustelinae) zamieszkuje północne obszary Europy, Azji i Ameryki Północnej. 

O vomitoriach pisze słynny smakosz Trimalchio

[QZE05::034];[QCB06::099]p62;Il.współcz.: Wikipedia
No: 2163; w sieci: 16.3.2009

 

u góry: nosorożec wedle Dürera, drzeworyt, 1515 r.
(pierwsze kontakty z egzotycznymi zwierzętami)


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter