Seria poetycka; Polish poetry (English translations) ISSN 1176-7545; rok IX; No 2145

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

 

.
Agnieszka Osiecka

(1936 - 1997)

Oczy tej małej

Posłuchaj pan, panie podróżny, 
co się zdarzyło na Próżnej: 
Żyła tam Jagna, dobra i czysta, 
i chodził do niej Jan kancelista, 
akurat to była niedziela, 
kręciła się karuzela. 
Zabrał tam Jagnę kochanek czuły 
i całkiem zmącił jej miły umysł. 

Oczy tej małej jak dwa błękity, 
myśli tej małej - białe zeszyty. 
A on był dla niej jak młody bóg, 
żebyż on jeszcze kochać mógł. 

A lato, jak bywa w Warszawie, 
młodym służyło łaskawie. 
On ją zabierał nieraz na lodki, 
a ona jego leczyła smutki. 
Posłuchaj pan, panie wędrowny: 
nastał ten dzień niewymowny, 
odszedł bez słowa kochanek podły, 
na nic się zdały płacz jej i modły. 

Oczy tej małej jak dwa błękity, 
myśli tej małej - białe zeszyty. 
A on był dla niej jak młody bóg, 
żebyż on jeszcze kochać mógł. 

Pociągi odchodzą i statki, 
ona nie wróci do matki. 
Kto by uwierzył w całym Makowie, 
że dla niej światem był jeden człowiek. 
Przez niego więc siebie zabiła 
ta, co z miłości tańczyła. 
Bóg jej wybaczył czyny sercowe 
i lody podał jej malinowe. 

Oczy tej małej jak dwa błękity, 
myśli tej małej - białe zeszyty. 
A on był dla niej więcej niż Bóg, 
żebyż on jeszcze kochać mógł. 

Posłuchaj, niewierny kochanku, 
co nienawidzisz poranków: 
wróci jeszcze do ciebie ta trumna, 
gdzie leży twoja kochanka dumna. 
Bo taki, co kochać nie umie, 
przegra - choć wszystko rozumie. 
Bóg cię pokaże swą nieczułością 
za to, żeś gardził ludzką miłością. 

Oczy tej małej jak dwa błękity, 
myśli tej małej - białe zeszyty. 
A tyś był dla niej więcej niż Bóg, 
pokłoń się do jej martwych nóg.

Eyes of the Little One

So hear now, my dear travelling sir,
what had in Vain Street occurred:
Dwelt there one Aggie, so good and pure,
and Jan the clerk would there come to woo’er,
it happened to be a fine Sunday,
a carousel was nice and handy;
took there our Aggie, this lover so kind,
and turned completely her sweet young mind.

Eyes of the little one like heavens blue,
Mind of the little one – blank paper new. 
He was to her a young god and bliss,
If he could also love like this!

And summer, as often in Warsaw,
Served the young pair even more so.
He took her boating, so manfully,
And she tried curing his chronic ennui.
So listen, before you’re away:
there came this unspeakable day,
left, no word to her, this lover base,
nothing availed her sobbing and prayers.

Eyes of the little one like heavens blue,
thoughts of the little one – blank paper new.
He was for her a young god and bliss,
if he could also love like this!

Ships, trains, keep departing for ever,
she won’t come back to her mother.
Who’d have believed this in all our Mielow,
to her the whole world was just one fellow?
This love to kill herself drove ‘er,
who had so danced for her lover.
God though forgave her sin, and gave her
her favourite icecream, raspberry flavoured. 

Eyes of the little one like heavens blue,
Thoughts of the little one – blank paper new.
He was for her more than Lord God above,
if he could also so love.



So hear, faithless lover, this warning,
you who so hate to see morning:
This coffin one day will come back to you,
in which reposes your proud love true.
For he, who has not learned how to love,
Will lose it all, however he throve.
You God’s indifference for this will earn,
Because you human love did not return.

Eyes of the little one like heavens blue,
Thoughts of the little one – blank pages new.
And you who to her than God was more sweet,
bow now before her unliving feet.

tłumaczył/translated by:  

 

Marcel Weyland (Sydney)
mpweyland@bigpond.com

[QZM03::075];No: 2145; w sieci: 23.2.2009


 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

v.86

  Site Meter