Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok X; No 2130

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

Jak poluje się na ośmiornice.

Najpierw wybieramy odpowiednią lagunę koralową. Prawie we wszystkich mieszkają ośmiornice. Te zwykłe ośmiornice, Octopus vulgaris, o długości ramion rzędu dwóch metrów. Mają one ten zwyczaj, że po obłowieniu się krabami czy rybkami szukają sobie szczeliny w koralowej rafie, chowają się w niej mają zabezpieczony tył, ale wystawiają macki na zewnątrz, którymi posługują się jak żywymi biczami. Potrafią z szybkością podwodnej błyskawicy przyssać się do każdej potencjalnej ofiary. Na polowanie wybieramy się we dwójkę. Jeden stanowi przynętę, drugi załatwia resztę. Najpierw, pływając z otwartymi oczyma pod wodą, lustrujemy lagunę. Po wykryciu macek ośmiornicy wychylających się ze skrytki następuje drugi etap polowania. Jeden z nas zmierza powoli w kierunku macek i zatrzymuje się w bliskiej odległości. Kiedy ośmiornica już jest zaalarmowana, przynęta wpływa głową pomiędzy jej macki, które natychmiast się doń przywrą. Musimy tylko zasłaniać oczy, bo nawet krótkie przyssanie się przyssawek do oka może okazać się tragiczne. Przyssawki ośmiornicy, raz przyczepione do ofiary, nie odczepiają się. Kiedy przynęta już jest w objęciach potwora, należy wykonać szybki ruch wycofujący wyciągając za sobą ośmiornicę, obracić się na plecy, wziąć oddech, i odsłanić w ten sposób ośmiornicę. Na to czeka 'obstawa', która natychmiast daje nurka i korzystając z nieuwagi potwora zajętego ofiarą, łapie go za głowę i zagłębia całą mocą zęby miedzy oczy ośmiornicy. Śmierć następuje natychmiast, przynęta jest uwolniona i chłopcy radośnie wyciągają potwora z wody. Wybierają się szukać następnego. Bo sport to dziecinny dla mieszkańców Kiribati (dawniej Wysp Gilberta) i zajmują się nim nastolatki dla frajdy. W czasie jednego poranka mogą wyłuskać ze szczelin nawet pół tuzina ośmiornic, które stanowią smakowity kąsek. 
Tak opisuje obyczaje mieszkańców Wysp Gilberta Anglik, rezydujący na wyspach Omotoa, Tamana i Arorae, które w okresie międzywojennym pozostawały pod brytyjską kontrolą. Ciekaw jestem czy sport uprawiany jest i teraz.
Obecnie Archipelag Gilberta, położony na północ od Tokelau i płn. wschód of Tuvalu, stanowi część państwa Kiribati (wymawia się Kiribas!), jednego z najmniejszych, a zarazem z największych krajów świata. Kiribati liczy zaledwie około 100.000 mieszkańców, składa się z 33 wysepek o powierzchni około 810 km2. Ale włada terenem/akwenem o powierzchni ponad 3.500.000 km2, tyle co Indie czy dawna Wspólnota Europejska. Jednocześnie to jeden z krajów, które w pierwszej kolejności znikną z mapy świata. Najwyższa góra Kiribati wnosi na wysokość 81 metrów ponad poziom morza, a reszta, po minimalnej zmianie poziomu morza, zniknie pod wodą. Prawdopodobnie Australia i Nowa Zelandia przygarnie uchodźców..


Tak oto wygląda cel, do którego zmierza chłopak-przynęta.


Ale opowiadania wilków morskich o ośmiornicach - potworach miażdżących żaglowce, między bajki trzeba włożyć.

O Kiribati, jednym z niewielu miejsc, gdzie znajduje się miejscowość nazwana 'Poland', poczytać można tu: 1 , 2 , 3 .

[QZE05::013];[QAB02-437]p147-50;QCP05096-20-070;RCO05082-16-019
No: 2130; w sieci: 4.2.2009

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


kwiecień 2005

v.85

  Site Meter