Seria poetycka; Polish poetry (English translations) ISSN 1176-7545; rok X; No 2127

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

 

.
Wisława Szymborska

W przytułku

Jabłońska, tej to dobrze, ze wszystkim się godzi, 
a jeszcze niby księżna między nami chodzi. 
Jeszcze wiąże chusteczki i kręci fryzury 
że trzech synów ma w niebie, to nuż wyjrzy który. 

"Gdyby wojnę przeżyli to bym tu nie była. 
Na zimę do jednego, latem do drugiego." 
Tak sobie wymyśliła. 
Taka pewna tego. 

I jeszcze kiwa nad nami tą głową, 
i pyta o te nasze niezabite dzieci, 
bo ją, 
"to by na święta zaprosił ten trzeci". 

Pewnie by ją jeszcze zjechał złocistą karocą 
zaprzężoną, a jakże, w białe gołębice, 
żeby wszyscy widzieli 
i nie zapomnieli. 

Aż się czasem uśmieje sama panna Mania, 
panna Mania do pielęgnowania, 
litość nad nami na stałym etacie 
z prawem do wczasów i wolnej niedzieli.

In the home

Jablonska, she’s OK, she puts up with it all,
and still, like a princess, she walks among us.
Still ties her scarfs and fixes her hair –
she has three sons in heaven, one’ll look in, any moment. 

“If they’d survived the war, I wouldn’t be here.
Winter with one, summer with the other”.
Thus she’s worked it all out.
She’s so very sure.

And still this head nods above us,
and asks about our unkilled children,
because,
“for the holidays she’ll be asked by the third one”.

Surely he’ll drive up in a large gilded carriage
drawn by, and why not, by white turtledoves,
so that all would see
and would not forget.

Till even Miss Maria will sometimes smile,
Miss Maria of the nursing staff,
with compassion for us from all the permanents,
with right to holidays and Sundays off

tłumaczył/translated by:  

 

Marcel Weyland (Sydney)
mpweyland@bigpond.com

[QZM03::070];No: 2127; w sieci: 31.1.2009


 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

v.86

  Site Meter