Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok X; No 2118

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

Światowe rekordy zanieczyszczenia środowiska.

Wygląda to dantejsko, ale jest wiele miejsc na świecie daleko przekraczających fantazję Dantego. Blacksmith Institute działający od kilku lat w Nowym Yorku sprawdza stopień zanieczyszczenia w ośrodkach przemysłowych na całym świecie i ogłasza swoje oceny, opracowuje rekomendacje. 
Oto lista dziesięciu najbardziej skażonych miejsc:
1) Pierwsze miejsce zajmuje mało znane centrum przemysłowe w Azerbejdżanie - Sumqayit. Ćwierćmilionowe miasto, swego czasu centrum sowieckiego przemysłu chemicznego, cierpi na skutki radosnej twórczości. Aż 120.000 ton szkodliwych odpadów, zawierających także rtęć,  wydalano do środowiska rocznie. Do dziś schorzenia rakowe są o 22 do 51 procent wyższe niż w reszcie kraju. Dzieci cierpią na niedorozwój umysłowy i schorzenia kości.  
2) Drugie miejsce zajmuje znany nam Czernobyl. Aż 5,5 miliona osób ucierpiało z powodu bezmyślnych 'eksperymentów' władz. Częstość występowania raka tarczycy wzrosła niepomiernie. Ucierpiały też kraje sąsiednie. 
3) Trzecie miejsce zajmuje także ośrodek radzieckiego przemysłu chemicznego - swojsko brzmiący nam Dzierżińsk. Dla 300.000 mieszkańców średni czas życia wynosi tu 45 lat, o 15 do 20 lat mniej niż w Rosji, o prawie połowę mniej niż w krajach zachodnich. 
4) Kabwe w Zambii, do r. 1994 miejsce hut ołowiu, największych w skali światowej. Skażenie metalami ciężkimi powoduje uszkodzenia mózgu dzieci i płodów.
5) La Oroya w Peru, choć miasto stosunkowo małe (35.00 mieszkańców), uchodzi za jedno z najbardziej skażonych miejsc na świecie ze względu na wieloletnią działalność kopalń miedzi, ołowiu i cynku prowadzoną przez amerykański koncern Doe Run.
6) Linfen w chińskiej prowincji Shanxi, miasto o trzech milionach ludności, dusi się pyłem i musi pić wodę skażoną arsenem.
7) W Norylsku na Syberii, poza kręgiem polarnym, znajduje się największy w skali światowej kompleks hutniczy. Miejscowość ta znana jest z najbardziej uciążliwych smogów. W promieniu trzydziestu kilometrów od miasta nie rośnie nawet trawa, a zanieczyszczenie metalami ciężkimi daje o sobie znać w odległości 60 kilometrów od hut.
8) Sukinda w Indiach bije rekordy pod względem zawartości związków rakotwórczego, sześciowartościowego chromu w wodzie używanej przez 2,6 milionów mieszkańców dorzecza Brahmani.
9) Tianying w Chinach, centrum przemysłu ołowianego, miasto z 160.000 mieszkańców, zawiera 8 do 10 razy więcej ołowiu niż to dopuszczają normy państwowe, a pola uprawne  wystawione są na pyły ołowiane o stężeniu przekraczającym 24 razy dopuszczalny poziom.
10) Ostatnie miejsce na tej liście zajmuje Vapi w indyjskim stanie Gujarat, gdzie ponad 1000 przedsiębiorstw produkuje pestycydy, petrochemikalia i farmaceutyki. Wprawdzie 'odcedza' się zanieczyszczenia, które jednak w postaci błota lokowane są na wysypiskach odpadów. 

Ale to tylko dziesięć światowych rekordów, a sprawa dotyczy tysięcy znanych, i jeszcze więcej nie znanych, niekontrolowanych źródeł zanieczyszczeń. Problem jest tym bardziej złożony, że działalność przemysłowa i rolnicza wprowadza coraz to nowe elementy do środowiska, efekty których są w tej chwili zupełnie nieznane. Czas dopiero otwiera oczy, kiedy już zwykle jest za późno. 

Oczywiście uprzemysłowienie krajów takich jak Rosja, Chiny, czy Indie podniosło standard życiowy milionów ludzi, uratowało też miliony od głodowej śmierci. Równocześnie jednak spowodowało u powoduje cierpienia innych milionów. Bilansu nie jesteśmy w stanie przeprowadzić, a nawet nie bardzo czynnikom odpowiedzialnym chce to robić. 
Najbardziej niepokojący jest fakt, że pozytywne efekty zanieczyszczającej industrializacji z reguły zagrabiane są przez maleńką grupę politycznych hochsztaplerów, a ludzie w olbrzymiej masie skazani są na ponoszenie skutków i kosztów. 
Zwraca uwagę fakt, że z pośród dziesięciu największych szkodników ekologicznych aż sześć to wynik polityki socjalnej, która miała przynieść szczęście ludzkości. Jak dotąd szczęście powędrowało do kieszeni 'robiących politykę', a ludzie wolą o tym nie wiedzieć, bo i tak nie mogą nic zrobić..

Raport Instytutu można ściągnąć z sieci w formacie pdf pod adresem podanym tu. (około 18 Mb) (
http://www.blacksmithinstitute.org)

[QZE05::004];[QEP65::107];ART40034[QZE05::004];[QEP65::107];ART40034
No: 2118; w sieci: 21.1.2009

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

v.85

  Site Meter