Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok IX; No 2088

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

Jedno wspomnienie dziennie...

 
.
 

Wałęsy Nagroda Nobla. 

W dosyć ponury poranek, 6. października 1983, wszedł do mojej pracowni w Bonn, gdzie akurat pracowałem, rozpromieniony kierownik zakładu. Pogratulował mi z okazji otrzymania przez Lecha 'Walesa', jak mówił, Nagrody Nobla. Cieszyliśmy się bardzo, Niemiec, wysiedleniec z okolic Gdańska, cieszył się z nami. Była jakaś kolacja w jego domu. 

Poczułem się w jakiś sposób nagrodzony za różne kłopoty i w kraju (nieznaczne) i niespodzianki związane z emigracją (siedzenie na 'nansenowskim' paszporcie, niepewność pracy, itp.) Przeszłości politycznej nie miałem żadnej. Przed wybuchem wojny polsko-jaruzelskiej byłem przewodniczącym 'Solidarności' w moim miejscu pracy, bo tak było trzeba. W ducha 'Solidarności' wierzyłem mocno i uparcie aż do ... uzyskania niepodległości. Niestety, wiary tej nie odzyskałem do dziś i pewnie nie odzyskam. 
Rzecz pozostawiam bez komentarzy.
To uwagi z okazji rocznicy dokonanego przestępstwa, którego przez prawie trzydzieści lat rodacy nie potrafią rozliczyć i wreszcie osądzić.

Warto przypomnieć, że kilku Polaków przedstawiano do nagrody Nobla. Komitet  w Oslo dosyć niechętnie potraktował kardynała Wyszyńskiego i papieża Jana Pawła II. To samo spotkało wniosek o Nobla dla prałata Peszkowskiego. Nie udało się nakłonić o formalny wniosek dla Kuklinskiego. Z Wałęsą się udało, choć był oficjalny protest władz PRL po odpowiedniej robocie bezpieki.. 

foto: r. 1979
[QZE04::083];[QNT28::035];[QEP31::023]

No: 2088; w sieci: 15.12.2008

 

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

v.85

  Site Meter