Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok IX; No 2082

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

Bakteryjny strój.

Chcemy wyglądać niezwykle, interesująco i atrakcyjnie? Jest pole do działanie. Nie potrzeba krawcowych, kosztownych materiałów, maszyn, wystarczy nieco odwagi, zamiłowania do nowatorstwa i dostęp do odpowiedniej kadzi. 
Badacze australijscy wpadli na pomysł, żeby wykorzystać produkt uboczny powstający przy produkcji octu winnego do produkcji atrakcyjnych ubiorów damskich. 
Kiedy wino ulega utlenieniu w wyniku działania bakterii (Acetobacter), czyli kiedy kwaśnieje, na powierzchni w kadzi pojawia się mazisty kożuch złożony z celulozy, nieszkodliwych bakterii i barwników zawartych w winie. Kożuch ten zdejmujemy ostrożnie nakładamy na dmuchaną lalę dobraną wymiarami i kształtami do przyszłej właścicielki ubioru. Kiedy nieco uformatuje się, wypuszczamy z lali powietrze i można rzecz ubierać po minimalnych tylko cięciach. Kombinacji artystycznych jest co niemiara. Na ilustracji - dama pierwotna wynurzająca się z jeziora. 
Są jednak pewne ograniczenia. Żeby wyglądać szykownie, ubranko takie musi być mokre. Wysychanie powoduje łuszczenie się materiału. Miejmy nadzieję, że jest to trudność przejściowa. Jak dotąd strój jest jednorazowy, na szczególne przyjęcia. Pachnie nieco sfermentowanym winem, ale czego się nie znosi dla mody. W przyszłości, badacze sądzą, właściwości materiału wyjściowego da się polepszyć przez ożenek z odpowiednimi plastikami. 
Moim zdaniem warto by popracować nad taką wersją, żeby bezpośrednio w octowniczej kadzi zanuzrac panienkę, a potem tylko dorabiać kosmetyczne szczegóły. Zobaczymy jak sprawy się potoczą. 

[QZE02::056];[QEP53::026]
No: 2082; w sieci: 8.12.2008

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

v.85

  Site Meter