Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok IX; No 2065

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

Wylewanie dziecka z kąpielą.

Jak to jest z tym przysłowiowym powiedzonkiem o wylewaniu dziecka z kąpielą? Na nasze czasy to czysty nonsens, bo kto by chciał pozbywać się dziecka przy okazji kąpieli, skoro są na to bardzo liczne i skuteczne sposoby, o czym bez przerwy donosi prasa (worki plastikowe, beczki z kapusta itp. itd.).
A rzecz ma się tak. W zamierzchłych czasach, kiedy po zrzuceniu zimowych łachów, które noszono przez parę miesięcy ze względu zachowanie ciepła, wiosną brano kąpiel. W dużej kadzi drewnianej przygotowywano gorącą wodę i zaczynano się kąpać. Najpierw kąpał się pan domu, potem wszyscy mężczyźni i synowie, potem kobiety i dziewczęta. Na koniec kąpano dzieci. Oczywiście wszyscy w tej samej wodzie. Woda jednak na koniec tak mętna, że nie trudno było zgubić w mętach jakiegoś malucha, tym bardziej, że bywało ich dwanaście czy piętnaście sztuk w jednej rodzinie. Stąd to poważne, i sensowne na owe czasy ostrzeżenie, by nie wylewać dziecka z kąpielą...

Interesujący jest też zwyczaj noszenia przez panny udające się do ślubu i powracające ze ślubu bukietu z wonnego kwiecia. Zwyczaj kultywowany niezmiennie od kilkuset lat. Otóż, choć panny kąpały się w maju, ale śluby brano nieco później i zdążyły już nabrać do tego czasu właściwego zapachu. Trzeba było temu jakoś zaradzić. Sprejów nie było, więc pomagały kwiaty. Miły obyczaj i w pełni uzasadniony..

temat podrzucił Klimek
[QZE04::063];[QEP63::240]
No: 2065; w sieci: 17.11.2008

.

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

v.55

  Site Meter