Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok IX; No 2060

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.

Świątynia Zdrowia i Płodności (3)
Niebiańskie łoże.
(p. poprz.)

Klientela 'Świątyni Zdrowia i Płodności' mogła zaspokoić swoje najróżniejsze potrzeby medyczne. W kramiku medycznym na przykład uniwersalny 'elektryczny eter', którego jeden niuch chronił przed przeładowanym zarazkami powietrzem londyńskim. Mistrz zalecał używać go w teatrach, salach rozpraw i innych zatłoczonych miejscach. Niestety, nie znamy receptury tego leku.
Innym preparatem był 'nerwowy balsam eteryczny', niezawodny w regenerowaniu wycieńczonego organizmu. Nie tylko że uzdrawiał nerwy, ale miał cudowne właściwości afrodyzjaku dla obu płci, a nawet gwarantował poczęcie. 
Trzecim preparatem były 'Pigułki Imperialne" doskonale przeczyszczające krew. 
Każdy z wymienionych preparatów dostępny był w porcjach o różnych cenach. Najmniejsze porcje kosztowały 5 szylingów, większe dziesięć szylingów i sześć pensów, największe gwineę. Dla wygody bogatych klientów zamieszkujących obszerne domy lub sąsiadujących z niemiłymi sąsiadami oferowano komplety preparatów w pięknych skrzyneczkach mahoniowych w cenie od pięciu do dwudziestu gwinei. (Przypomnijmy sobie brytyjski system monetarny przed jego decymalizacją, którego już wielu Anglików nie pamięta: funt zawierał 20 szylingów, szyling 12 pensów, a gwinea liczyła 21 szylingów, jeszcze teraz używana przez snobów dla wyceny towarów luksusowych).
Najbardziej atrakcyjnym atutem 'Świątyni Zdrowia' było jednak 'Niebiańskie Łoże' ('The Celestial Bed'). Była to cała konstrukcja mieszcząca się w specjalnej komnacie, do której był osobny wstęp bezpośrednio z ulicy. Przeznaczeniem jego było radykalne leczenie impotencji przy pomocy wstrząsu elektrycznego połączonego z romantyczną muzyką i kilku jeszcze zmysłowymi podnietami. Łoże, prawie cztery metry długie i trzy szerokie, zawieszone było na specjalnych przegubach umożliwiających ustawianie kąta nachylenia, wedle gustu użytkowników.  Spoczywało na 28 szklanych kolumnach, a baldachim podtrzymywany był innymi czterdziestoma szklanymi kolumnami. Był to majstersztyk ślusarza, niejakiego Dentona. Bielizna wykonana była z najdelikatniejszego jedwabiu koloru niebieskiego, białego i  purpurowego.  Materace wypchane były słodką, świeżą słomą pszeniczną lub owsianą wysyconą balsamem i przemieszaną płatkami róży i lawendą. Odpowiednią elastyczność materacu uzyskiwano przez dodanie włosia z najlepszych angielskich ogierów. Kochankowie leżący w łożu słuchali słodkiej muzyki oraz oddychali pachnącym powietrzem. Mogli przypatrywać się sobie w wielkim lustrze zawieszonym na suficie, a kryształowe żyrandole uatrakcyjniały oświetlenie. Sklepieni łoża ozdobione było figurami Kupida i Psyche, a za nimi była figura Hymena dzierżącego pochodnię skrzącą się elektrycznymi wyładowaniami w jednej ręce, i koronę wieńczącą całość w drugiej. Dalej, grupa rzeźbionych postaci z mechanicznymi instrumentami w ręku grała, dzięki kosztownym urządzeniom, na instrumentach takich jak flety, gitary, skrzypce, klarnety, trąbki, rożki, oboje i kotły, każdy wydając charakterystyczne dźwięki. Nie zabrakło żywych gołębi, róż i innych akcesoriów rajskich. U wezgłowia widniało hasło uświetnione elektrycznymi wyładowaniami: "BĄDŹ PŁODNY, ROZMNAŻAJ SIĘ i ZALUDNIAJ ZIEMIĘ". Jednym słowem wspaniałość miała cechy splendoru władców wschodu. To wszystko dla uwznioślenia sytuacji. Ale, jak przystało na doktora medycyny elektrycznej, elektryczność stanowiła najwyższą atrakcję i medyczną i optyczną niebiańskiego łoża. 
(p. nast.)

[QZE04::54];[QEP63::026]7,8;ART40019-L,071;[QAB02::051]p506
No: 2060; w sieci: 10.11.2008

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

v.85

  Site Meter