Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok IX; No 2057

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

.
 

Oddech dziewicy jako lekarstwo.

Zagadnienie długowieczności nurtowało ludzkość od prawieków. Różne znaleziono metody na przedłużenie życia, jedne bardziej, drugie mniej skuteczne, zależnie od środków i czasów. 
W siedemnastowiecznej Anglii jednym z najlepszych sposobów była inhalacja oddechu dziewicy. Oddech dziewiczy, zdaniem znawców, był równie słodki, jak oddech krowy, a leczenie oddechem i wyziewami krowy było znanym sposobem stosowanym leczniczo jeszcze w dziewiętnastym i dwudziestym wieku. Między innymi Gurdjieff (1872 - 1949), osławiony mistyk z początku XX w., jako środek leczniczy przepisywał wdychanie wyziewów obory, co doświadczyła na sobie znana nowozelandzka pisarka Katarzyna Mansfield (1888 - 1923).   
Z innych ciekawych środków leczniczych, stosowanych jeszcze nie tak dawno, to kulanka w winie [polecana na astmę (kulanka, woodlouse - pospolity stawonóg Armadillidium, nazywany w Polsce francuzem). Kurcze leczyć można było podwiązką z rozmarynu lub skórki węgorza, a na ból oczu pomagał proszek z kurzych odchodów.
Niezwykle uniwersalne zastosowanie miała uryna. Stosowano urynę do płukania ust, a pocieranie nią dziąseł pomagało na ból zębów. Doskonale pomagała na spierzchnięte ręce i wargi, a pobierana ustnie przywracała menstruację. 
Możemy wyśmiewać te metody, ale skuteczność ich wynikać mogła z sugestii, tak jak działa placebo, a równocześnie medycyna ludowa miała dosyć czasu na wypróbowanie wszystkich lokalnych ziół. Wiele składników ziół stanowi dziś podstawy farmakologii. 

[QZE04::053];[QAB00::719]p115,123
No: 2057; w sieci: 5.11.2008

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

  Site Meter