Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok IX; No 2035

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.

Biologia sporyszu.
(p. notka poprzednia)

Sporysz (albo buławinka, Claviceps purpurea), jak większość organizmów pasożytniczych odznacza się skomplikowanym cyklem rozwojowym. To co w czasie żniw zauważyć można w kłosach żboża jako czarne 'ziarna', to przetrwalniki, które zimują w glebie. Na wiosnę ta przetrwalnikowa forma sporyszu, tzw sklerocja, kiełkują wytwarzając drobne struktury przypominające małe grzybki, zwane podkładkami. W nich wytwarzane są  zarodniki (askospory) roznoszone przez wiatr. Kiedy zarodnik taki trafi na słupek wcześnie kwitnących traw, rozwija się w nim grzybnia przekształcająca go w przetrwalnik sporyszu. Zanim jednak to nastąpi, zarażony słupek przechodzi stadium 'spadzi' kiedy wydzielana jest słodka ciecz wabiąca owady. Ciecz ta pełna jest zarodników (konidiów), które zakażają następne rośliny czy to po przeniesieniu przez owady, czy krople deszczu. Wynik jest ten sam - wytwarzają się nowe sklerocja. Przetrwalniki te padają do gleby, a mogą być wysiewane z ziarnem siewnym, jeśli zawierało ono pewną ilość przetrwalników. 
Cały problem polega na tym, że przetrwalniki zawierają alkaloidy o silnym działaniu farmakologicznym. Omówione poprzednio przejawy schorzeń, które przez tysiąclecia prześladowały ludzkość, to działanie tych alkaloidów na system nerwowy ssaków. Paraliż kończyn bydła, gangrena kończyn ludzi i zwierząt, halucynacje i nienormalne zachowanie się zwierząt to skutek spożycia sporyszu. Alkaloidy sporyszu nie ulegają rozkładowi podczas obróbki ziarna, przechodzą do pieczywa, stąd epidemie ogni św. Antoniego we wsiach żywiących się chlebem żytnim. Próby hodowli odmian zbóż odpornych na zakażenie sporyszem nie powiodły się. Płodozmian pomaga oczyścić glebę z przetrwalników, co zmniejsza znacznie liczbę kłosów zakażonych sporyszem.  W praktyce trzeba jednak kontrolować zawartość sporyszu w ziarnie przeznaczonym na przemiał (wprowadzone dopuszczalne normy zawartości sporyszu w ziarnie, leżą one w granicach 0,01 % do 0,2 % na wagę w zależności od odmiany i kraju legislacji). Od dawna jednak znany sposób usuwania sporyszu z ziarna. Polega on na flotacji. Przetrwalniki w 20-30 % roztworze NaCl lub KCl pływają, a ziarno tonie. Jest to też sposób na otrzymywanie dużych ilości przetrwalników dla celów farmakologicznych. Był czas, kiedy opłacało się hodować sporysz jako surowiec chemiczny. Teraz synteza uszczupliła zainteresowanie tym procederem. 
Są dwie sprawy ogólnobiologiczne na które warto zwrócić uwagę. Mamy tu właściwie do czynienia ze współdziałaniem trzech zupełni rożnych organizmów należących do trzech królestw świata żywego. Grzyb pasożytuje na roślinie nasiennej, ale pomocą służą mu owady, których rolę zwykliśmy wiązać z zapylaniem. 
Druga sprawa to biologiczna rola alkaloidów zawartych w przetrwalnikach. Alkaloidy to kosztowny pod względem metabolicznym wydatek. A bezpośredniej roli nie wdać. Pozostaje chyba tylko przypuszczenie, że mogą przerzedzać populację ssaków trawożernych. Bez traw nie ma sporyszu.. Nie doszukałem się eksperymentalnych dowodów potwierdzających taką hipotezę. 

[QEP04::047];[QEP62::254];[QEP62::255];[QAB07::907]p510
No: 2035; w sieci: 9.10.2008

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

v.85

  Site Meter