Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok IX; No 2033

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.

Eksperymenty Hofmanna.
(p. notka poprzednia)  

Pierwsza połowa dwudziestego wieku odznaczała się olbrzymim rozwojem chemii analitycznej. Prace te były niezwykle pracochłonne wobec słabej laboratoryjnej bazy technicznej. Badania nad naturą chemiczną środków odurzających przedstawiały duże perspektywy dla przemysłu farmaceutycznego. Sporyszem zajęła się wspaniała pracownia analityczna Sandoz w Bazylei. Oto jak opisuje dr. Alfred Hofmann przełomowe obserwacje i doświadczenie, jakie przeprowadził na samym sobie. 
"W piątek po południu 16 kwietnia 1943, podczas pracy w laboratorium nagle poczułem zawroty głowy, owładnął mną jakiś niepokój. Przedmioty, jak i moi współpracownicy w laboratorium podlegały jakimś optycznym zmianom. Nie byłem w stanie skoncentrować się nad swoją pracą. W stanie podobnym do snu wróciłem do domu i opanowała mnie przemożna chęć położenia się do łóżka. Światło było tak intensywne, że aż nieprzyjemne. Zasunąłem zasłony i natychmiast popadłem w stan jakby 'upojenia alkoholowego' charakteryzującego się przesadną wyobraźnią. Przy zamkniętych oczach jakby waliły się na mnie fantastyczne obrazy o intensywnym kolorze. Po dwu godzinach (i zażyciu środka uspokajajacego) stany te ustąpiły i mogłem zasiąść do obiadu."
Następnego dnia dr. Albert Hofmann sprawdził dokładnie w laboratorium wszystkie czynności i chemikalia, których dotykał. Stwierdził, że jedyną substancją, jaka przypadkowo mogła dostać się do jego organizmu, był nowy związek chemiczny otrzymany ze sporyszu, którym akurat się zajmował. Żeby przekonać się słuszności swoich podejrzeń, odważył 250 mikrogramów substancji otrzymanej w wyniku chemicznej obróbki ekstraktu sporyszu i połknął. Po 40 minutach odczuł trudności w koncentracji, opanowała go chęć śmiania się i miał wyraźne zaburzenia wzrokowe. "LSD" - literki napisu na butelce z preparatem latały mu przed oczyma zmieniając kolory. Po powrocie do domu miał trudności w mówieniu, pole widzenia huśtało się przed nim, wszystko zmieniało kolory z przewagą chorobliwie zielonego i niebieskiego, bodźce akustyczne przekształcały się w zjawy kolorystyczne. 
Było to po zażyciu preparatu LSD o objętości około jednej dziesiątej milimetra sześciennego 250 μg). W ten sposób Hofmann, jako pierwszy, świadome zażył SLD (dwuetyloamid kwasu lyzergowego). Teraz wiadomo, że była to doza pięciokrotnie większa od pobieranej obecnie przez początkujących narkomanów. 


Dr. Alfred Hofamm z modelem LSD w ręku przedstawiony w psychodelicznych barwach przez Alexa Graya.

Śmiałe eksperymenty Hofmanna nie zaszkodziły mu na zdrowiu. Zmarł kilka miesięcy temu przeżywszy lat 102 (1906 - 2008).
Z laboratorium w Szwajcarii przejdźmy prosto na egipską pustynię.
(p. notka następna

[QZE04::045];[QEP62::256];[QAB05::002]p25-;[QEP62::271]
No: 2033; w sieci: 7.10.2008

 

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

v.85

  Site Meter