Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok IX; No 2032

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

Jak sporysz uchronił świat przed rosyjską ekspansją.

Piotr Wielki (Piotr I, 1672 - 1725) od początku swego panowania marzył o rozszerzeniu państwa z dojściem do morza na północy i na południu, i o dalszej ekspansji, jak każdy ambitny władca. Już w roku 1796 odebrał Turkom Azow z dojściem do Morza Czarnego i stworzył podwaliny floty rosyjskiej (i radzieckiej!). Rok 1722 był bardzo dogodny dla dokonania śmiałego ataku na muzułmańską Turcję, przy tym mógł liczyć na współdziałanie podbitych ludów bałkańskich, głównie słowiańskich, bardzo niezadowolonych z tureckiego jarzma. Na dodatek niezwykłym sprzymierzeńcem okazały się .. tulipany. Sułtan Ahmed III mianował Ibrahima Paszę Wielkim Wezyrem Imperium Tureckiego. Był to mąż światły z wieloma zainteresowaniami, i pałał z nieopanowaną miłością do tulipanów. Jak to bywa w takich państwach, urzędnicy wszelkich stopni tak przejęli się tulipomanią, że państwo opanowane zostało przez chaos tulipanowego szaleństwa. Był to bardzo dobry moment do dokonania podboju południowego sąsiada. Wtedy to Piotr Wielki zgromadził wielką armię kozacką pod Astrachaniem u ujścia Wołgi. Oczywiście armia, ludzie jak i konie, zaopatrywana była w żywność przez miejscowych poddanych, którzy zmuszeni byli dowozić olbrzymie ilości zboża i paszy. Tak więc wozy pełne żyta, żytniej paszy dla koni i żytniej mąki ciągnęły pod Astrachań. Żyto w tamtych stronach było powszechnie uprawiane, zresztą  jako roślina uprawna wywodzi się z regionu kaspijskiego . Ale w sierpniu 1722 przyszła klęska. Najpierw zaobserwowano konia wykonującego dziwny taniec sparaliżowanymi przednimi nogami. Wkrótce koń padł. Rankiem oszalały żołnierz biegał po obozie wydając przeraźliwe okrzyki. W południe steki koni padło w wyniku paraliżu nóg. Wieczorem setki żołnierzy szalało po obozie lub wiło się w mękach w namiotach. Armia opanowana została przez tzw 'taniec św. Wita' - chorobą przejawiającą się konwulsjami i szaleńczym zachowaniem, i 'ogniem św. Antoniego' - formą zgorzelinową tego samego zatrucia. Choroby te były plagą Europy od średniowiecza. Pod Astrachaniem zginęło ponad 20.000 tysięcy najlepszych wojaków Piotra Wielkiego i wyprawa na Turcję spaliła na panewce. A zagrożenie było poważne. Gdyby carowi udało się opanować Turcję ogarniętą chaosem, za tym poszło by przepędzenie floty tureckiej z Morza Czarnego, opanowanie Dardaneli i otwarcie dostępu Rosji do bogactw krajów śródziemnomorskich. Można fantazjować na temat politycznych skutków takiej ekspansji Rosji - od Piotrogrodu do Gibraltaru... Piotr I wiedział o co wojuje. Sam wędrował po krajach zachodnich, pracował nawet w holenderskich stoczniach, zazdrościł bogactwa zachodowi. 

Teraz wiadomo co było przyczyną rozpadu armii rosyjskiej pod Astrachaniem i co było przyczyną wielu epidemii szalejących w średniowiecznych miastach. Był to skromny grzyb, workowiec, pasożytujący na roślinach zbożowych. Jeśli jego skleroty dostaną się do pożywienia, powodują choroby powyżej opisane. 

W Europie, w Nadrenii, zanotowano pierwszą epidemię w roku 857. Pieter Brueghel, znany flamandzki malarz XVI wieku tak przedstawiał sceny we wsi z tańczącymi wieśniakami opanowanymi halucynacjami, o nieznanej wtedy przyczynie.  

Halucynacje to tylko początek choroby. Potem następowało uczucie palenia w członkach, wreszcie ich gangrena kończąca się okropnymi okaleczeniami i często śmiercią. Epidemie te nazywano ogniem św. Antoniego.

(p. notka następna

w tle kłos z przetrwalnikami sporyszu
[QZE04::044];[QAB05::002]p28-9;ART39021p74
No: 2032; w sieci: 6.10.2008

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

v.85

  Site Meter