Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok IX; No 2028

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

  

 

Recenzja z myszką 

.
 

O biologicznej manipulacji.

W ferworze dyskusji o manipulacji genetycznej, o niebezpieczeństwach niekontrolowanego rozprze- strzeniania się genów w wyniku międzygatunkowych przeskoków, i o ewentualnych korzyściach dla ludzkości stojącej przed nieuniknioną groźbą głodu, warto przypomnieć powieść Herberta Georgea Wellsa (1866 - 1946), zapomnianego już nieco angielskiego pisarza, który podniecał wyobraźnię naszych dziadków i rodziców książkami, które wówczas nazywano naukowymi romansami (science romanse). 'Science fiction' przyszło później, a teraz przypięto im dziwną nieco nazwę 'fantazy' (jak u Fredry). Wells wraz Juliuszem Verne (1828 - 1905) uznawani są często za ojców tej formy literackiej. W początkowym okresie działalności literackiej Wells napisał szereg powieści tego typu, i one właśnie przetrwały do naszych czasów. Inne jego dzieła rzadko są teraz czytane, choć są dostępne w sieci prawie w całości. Z pośród fantazy duży rozgłos uzyskała swego czasu 'Wojna światów' (wywołała histerię społeczną!), 'Machina czasu', 'Niewidzialny człowiek', 'Pierwsi ludzie na księżycu'. Natomiast powieść 'Pokarm bogów' (The food of the Gods and how it came to earth), napisana już pod koniec zajmowania się tą tematyką, bo w roku 1904, poza adaptacjami ekranowymi w różnych modyfikacjach, nie zwróciła większej uwagi.  
A warto ją przypomnieć, bo jest to w zasadzie historia nieostrożnego eksperymentu naukowego dokonanego na ludziach. Zapewne inspiracją Wellsa były niedawne badania Darwina nad substancjami wzrostowymi i ruchami roślin, które bardzo podnieciły wyobraźnie całego pokolenia przyjaciół nauki. 
Dwaj uczeni, Bensington i Redwood wyosobnili z grzyba cudowną substancję - herakleoforbię IV, która to substancja miała zdolność ingerować w rozwój wszystkich organizmów żywych zamieniając je w giganty. Warto przypomnieć, że giberelina, substancja wzrostowa powodująca zabójczy gigantyzm ryżu, także syntetyzowana jest przez grzyby (Gibberella fujikuroi). Widzimy tu coś w rodzaju naukowej antycypacji..
Uczeni, pełni entuzjazmu i przekonani o zbawczej roli cudownej substancji, zaczęli eksperymenty na kurczętach w specjalnie kupionej na ten cel farmie. Farma była prowadzona niechlujnie, substancja zjadana była przez inne zwierzaki, dostała się też do roślin. Zaczęły rosnąć groźne giganty - szczuty jak lwy, kurczęta jak strusie, chwasty jak drzewa. Co więcej. Zafascynowani wynikami uczeni podali herakleoforbię swoim dzieciom, otrzymały ją też inne dzieci, które wyrastały do dziesięciometrowe giganty. Przy okazji autor dosyć złośliwie opisuje naukowe środowisko angielskie przełomu XIX i XX w. Wreszcie gigantyczne zwierzęta trzeba było wystrzelać, a gigantyczne dzieci izolować. Doszło do buntów przestraszonych mieszkańców prześladowanych przez gigantyczne szczury, osy, itp. Uczeni musieli się ukrywać przed tłumem, sprawa nabiera charakteru politycznego, wreszcie jednego z gigantów, który się oswobodził, trzeba było zastrzelić. 
Autor nie mówi, jak ostatecznie rozwiązano problem. Autor nie widzi też ewentualnych zastosowań rolniczych wynalazku substancji wzrostowej. Jest tylko niejasne przeświadczenie, że gigantyzm cielesny powinien doprowadzić do gigantyzmu umysłowego. Wątek ten nie jest rozwinięty. Jednym słowem, cudowna substancja nie może uratować świata.
Jak będzie z manipulacją genetyczną, to się wkrótce okaże. Miejmy nadzieję, że lepiej. 

[QZE04::030];[QAB02::186];[[QEP62::080];[QEP62::081]
No: 2028; w sieci: 2.10.2008

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

v.85

  Site Meter