|
Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok IX; No 2016 |
![]() |
|
Jedno zdumienie dziennie... |
|
Zjawisko zwane 'Fritzl'. Parę miesięcy temu cały świat, wszystkie media, zajmowały się Fritzlem z austriackiego miasteczka Amstetten. W pewnym momencie Google oferowały jeden milion trzysta tysięcy pozycji na jego temat, teraz liczba ta spadła do zaledwie kilkuset tysięcy. Obfotografowano wszystko co możliwe, obdarzono go wszystkimi możliwymi wyzwiskami i obelgami. I słusznie. A więzienie opiekujące się 'potworem' otrzymywało tysiące listów potępienia, ale także setki listów miłosnych. Wkrótce też 'Fitzle' pojawiły się we Francji, w Niemczech, nie zabrakło ich i w Polsce. Trzeba zauważyć, że ofiary tych drugich 'Fritzlów' żyły w znacznie gorszych warunkach niż córka autentycznego Fritzla. Popatrzmy na jej 'apartament'.
Wszystko schludne, przemyślane, widać w tym opiekuńczą myśl i rękę. A sam Fritzl także okazał się atrakcyjnym, starszym panem wyrosłym z zupełnie dorodnego, normalnego młodzieńca.
Warto wyciągnąć z treści tych miłosnych
listów odpowiedni wniosek. W samym tylko niemieckojęzycznym świecie
znalazły się setki kobiet. które by chętnie zamieniły swój
los, los opuszczonych niewiast, żyjących na marginesie
bogatego społeczeństwa. Osób, które nie maja się do
kogo odezwać, i choć nie głodują, to życie ich
straciło sens i wiedzą, że go nigdy już nie nabierze. A
co mówić o losie starszych osób w krajach znacznie
bardziej zapuszczonych niż Niemcy? [QZE03::087];[QEP60::061];[QEP59::227];[QEP60::187]a;[QEP60::192];Art40018-31 |