Seria poetycka; Polish poetry (English translations) ISSN 1176-7545; rok IX; No 2002

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

 

.
Konstanty Ildefons Gałczyński 

(1905 - 1953)

Pieśń o fladze

Jedna była - gdzie? Pod Tobrukiem.
Druga była - hej! Pod Narvikiem.
Trzecia była pod Monte Cassino,

A każda jak zorza szalona,
biało-czerwona, biało-czerwona!

czerwona jak puchar wina,
biała jak gwiezdna lawina,
biało-czerwona.

Zebrały się nocą flagi.
Flaga fladze dodaje odwagi:
- No, no, nie bądź taka zmartwiona.

Nie pomogą i moce piekła:
jam ciebie, tyś mnie urzekła,

nie zmogą cię bombą ni złotem
i na zawsze zachowasz swą cnotę.

I nigdy nie będziesz biała,
i nigdy nie będziesz czerwona,

zostaniesz biało-czerwona
jak wielka zorza szalona,

czerwona jak puchar wina,
biała jak śnieżna lawina,
najukochańsza, najmilsza,
biało-czerwona.

Tak mówiły do siebie flagi
i raz po raz strzelił karabin,
zrobił dzirę w czerwieni i w bieli.

Lecz wołały flagi: - Nie płaczcie!
Choćby jeden strzępek na maszcie,
nikt się zmienić barw nie ośmieli.
Zostaniemy biało-czerwone,
flagi święte, flagi szalona,
nie spoczniemy biało-czerwone,

czerwone jak puchar wina,
białe jak śnieżna lawina,
biało-czerwone.

O północy przy zielonych stolikach
modliły się diabły do cyfr.
Były szarfy i ordery, i muzyka
i stukał tajny szyfr.

Diabły w sercu swoim głupim, bo niedobrym
rozwiązywały biało-czerwony problem.

Łkała flaga: - Czym powinna
zginąć, bo jestem inna?
Bo nie taka... dyplomatyczna,
ta od mgieł i od tkliwej rozpaczy,
i od serca, które nic nie znaczy,
flaga jak ballada Szopenowska,
co ją tkała sama Matka Boska.

Ale wtedy przyszła dziewczyna
i uniosła flagę wysoko,
hej, wysoko, ku samym obłokom!
Jeszcze wyżej, gdzie się wszystko zapomina

jeszcze wyżej, gdzie jest tylko sława
i Warszawa, moja Warszawa!

Warszawa jak piosnka natchniona,
Warszawa biało-czerwona,

czerwona jak puchar wina
białą jak śnieżna lawina
biało-czerwona,
biało-czerwona,
Ohej, biało-czerwona.

Song of the flag

One had been where - At Tobruk.
Another - hey! at Narvik.
The third – at Monte Cassino.

And each an aurora berserk,
white-and-red, white-and-red!

red, as a chalice of wine,
white, as a starry snow storm,
white-and-red.

One dark night the three of them met.
One gives heart to the others: - Don’t fret,
no, do not now droop so dejected.

We shall not be destroyed by hell’s fires,
we shall each other inspire.

No bomb nor gold ever shall hurt you
and always you’ll hold to your virtue.

And you will be never all-white,
and you will never be red,

white-and-red shall stay ever your colour,
like a tempestuous aurora,

red, like a wine-chalice red,
white, like a snowstorm wide-spread,
ever beloved and dearest,
this white and this red.

Thus spoke the flags, one to the other
then came shots – one after another, 
and the red and the white they pierced through.

But cried out the flags: - Do not weep!
Though one little rag’s all you keep,
none shall dare to change either hue.
We shall remain white-and-red,
flags holy, tempestuously mad,
we shall not rest, white-and-red,

red, like a wine-chalice red,
white, like a snowstorm wide-spread,
white-and-red.


While at midnight, seated at a green table, 
some devils were praying to numbers;
There were ribands, and orders, and drummers,
and secret codes’ babble.

In their hearts, bad and stupid, the goblins
were solving the red-and-white problem.

Sobbed a flag:- Why should I be condemned
to die, because different from them?
Because not so… diplomatic,
she of mists and of tender despair,
with a heart, which means nothing here,
the flag like a ballade of Chopin,
by the Mother of God herself woven.

But then a girl came up walking,
and lifted the flag o so high,
hey so high beyond clouds in the sky!
Even higher, where all things are forgotten

and yet higher, where fame’s dwelling only,
and Warsaw, my Warsaw lovely!

Warsaw, a song that arouses,
Warsaw, white, and red like roses.

red, like a wine-chalice red,
white, like a snowstorm wide-spread,
white-and-red,
white-and-red,
o hey, white-and-red.

tłumaczył/translated by:  

 

Marcel Weyland (Sydney)
mpweyland@bigpond.com

[QZM03::0xx]; No: 2002; w sieci: 1.9.2008


 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

v.86

  Site Meter