Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok IX; No 1972

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

Gigantyczna trawa.

Dla botanika to tylko trawa, krewniaczka naszej skromnej wiechliny (Poa), ale wyrastać może, podobnie jak potężne drzewo, do wysokości dwunastopiętrowego domu (do prawie 40 m), pędy mogą mieć średnicę 30 cm, a żyć mogą ponad 100 lat, nawet na wysokościach 4700 m ponad poziomem morza. Chodzi o bambusy (w systematyce panuje wielki bałagan, z winy biologii molekularnej! Przyjmijmy więc, że bambusy należą do rzędu Poales i stanowią rodzinę Bambusoideae). Jest ich około tysiąca gatunków uszeregowanych w 61 rodzajach. Występują we wszystkich krajach podzwrotnikowych i od niepamiętnych czasów stanowiły materialną podstawę kultury i gospodarki wielu plemion. A zadecydowały o tym niezwykłe właściwości biologiczne bambusów, budowa, oraz właściwości mechaniczne zdrewniałych pędów. To najszybciej rosnąca roślina. W optymalnych warunkach rośnie z szybkością 5 cm na godzinę (1,2 m na dobę). Szkic przedstawia, dla porównania, dwunastoletniego chłopca stojącego przy dwudniowym bambusie. Nawet u mnie pod domem, na wiosnę, przyrasta kilkanaście centymetrów na dobę. Podróżnicy mówią, że w tropikach, podczas czasie intensywnego wzrostu można doskonale słyszeć 'jak trawka rośnie' - są to wyraźne trzaski, w dużym łanie hałas przypomina przemarsz wojska! Zarośla bambusowe bywają też bardzo głośne z innych przyczyn. Kiedyś obudzony zostałem niesamowicie głośną kanonadą. Kraj był to jak najbardziej pokojowy.  Wojna, czy co -  pomyślałem. Nie, to palił się bambusowy zagajnik o bardzo suchym poszyciu. Kiedy płyn w poszczególnych segmentach zaczął się gotować, następował wybuch z odpowiednim efektem akustycznym. W Trynidadzie byłem też świadkiem celebrowania świąt lokalnych tradycyjnie  wymagających hałasu. Chłopcy ustawiali grube rury bambusowe jak armatki, zabezpieczali kamieniem przed odrzutem, nalewali do środka nieco benzyny, podkładali zapałkę i efekt był znakomity. Oczywiście bywały i poparzenia, ale nic to w porównaniu do uciechy. 
Dziwne ma też bambus obyczaje, jeśli chodzi o kwitnienie i owocowanie. Większość gatunków kwitnie raz w życiu i jest to równocześnie koniec ich życia. Najdziwniejsze jest jednak to, że masowe kwitnienie obserwuje się co 20 do 120 lat i jest charakterystyczne dla gatunku lub odmiany. Przy tym kwitną równocześnie wszystkie osobniki danego rodu, jakby się zmówiły, niezależnie gdzie rosną. Mają jakiś mechanizm zegarowy, niezależny od fotoperiodu i temperatury środowiska, o istocie którego nie mamy pojęcia. Tak więc, niezależnie czy dana roślina znajduje się w Himalajach, Japonii czy Australii, pamięta ona dokładnie kiedy trzeba kwitnąć zgodnie z terminarzem swoich pobratymców na całym globie. Przy większych skupiskach, w bambusowych lasach czy buszu, ma to dramatyczny wpływ na całe środowisko. Kwitnienie oznacza wysyp olbrzymiej ilości pożywnych nasion. Dochodzi do szalonego rozmnożenia się szczurów. Ale w roku następnym nasion nie ma, a masa szczurów, z konieczności pożera wszystko co ma przed sobą - uprawy, spichrze, wszelkie zasoby. Często oznacza to klęskę głodową dla mieszkańców całych regionów. Zdarza się to w Indiach, Chinach, Birmie, itp. Dochodzi też do zniszczenia gleby, jako że martwe bambusy nie osłaniają i nie utrwalają gleby podatnej wtedy na wymywanie, wywiewanie, itp.
Zarośla bambusowe odznaczają się niezwykłą gęstością, co przy mechanicznych właściwościach bambusowych pędów czyni je nie do przebycia bez ciągłego posługiwania się maczetą czy ciężkim sprzętem mechanicznym. Zapoznali się z tym dobrze wszelkie armie wojujące w Azji - wojna japońska, wojna wietnamska. Nawet w Nowej Zelandii, gdzie nie ma tak agresywnych gatunków bambusa, przez przydomowe zarośla nawet kot się nie przemknie.

(p. też następna notka)

[QZE04::007];[QAB06::124]p95;[QEP56::112];[QEP56::097];]QEP56::108];ART35040-009;[QEP61::127]
No: 1972; w sieci:21.7.2008

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

v.85

  Site Meter