| |
Gigantyczna
trawa.
Dla botanika to tylko trawa,
krewniaczka naszej skromnej wiechliny (Poa), ale wyrastać
może, podobnie jak potężne drzewo, do wysokości
dwunastopiętrowego domu (do prawie 40 m), pędy mogą
mieć średnicę 30 cm, a żyć mogą ponad 100 lat, nawet na wysokościach
4700 m ponad poziomem morza. Chodzi o bambusy (w
systematyce panuje wielki bałagan, z winy biologii molekularnej!
Przyjmijmy więc, że bambusy należą do rzędu Poales
i stanowią rodzinę Bambusoideae). Jest ich
około tysiąca gatunków uszeregowanych w 61 rodzajach.
Występują we wszystkich krajach podzwrotnikowych i od
niepamiętnych czasów stanowiły materialną podstawę
kultury i gospodarki wielu plemion.
A zadecydowały o tym niezwykłe właściwości
biologiczne bambusów, budowa, oraz właściwości
mechaniczne zdrewniałych pędów. To najszybciej rosnąca
roślina. W optymalnych warunkach rośnie z szybkością
5 cm na godzinę (1,2 m na dobę). Szkic przedstawia,
dla porównania, dwunastoletniego chłopca stojącego przy dwudniowym
bambusie. Nawet u mnie pod domem, na wiosnę, przyrasta
kilkanaście centymetrów na dobę. Podróżnicy mówią,
że w tropikach, podczas czasie intensywnego wzrostu
można doskonale słyszeć 'jak trawka rośnie' - są to wyraźne
trzaski, w dużym łanie hałas przypomina przemarsz
wojska! Zarośla bambusowe bywają też bardzo głośne
z innych przyczyn.
Kiedyś obudzony zostałem niesamowicie głośną
kanonadą. Kraj był to jak najbardziej pokojowy. Wojna, czy
co - pomyślałem. Nie, to palił się
bambusowy zagajnik o bardzo suchym poszyciu. Kiedy płyn
w poszczególnych segmentach zaczął się gotować,
następował wybuch z odpowiednim efektem akustycznym.
W Trynidadzie byłem też świadkiem celebrowania świąt
lokalnych tradycyjnie wymagających hałasu. Chłopcy ustawiali
grube rury bambusowe jak armatki, zabezpieczali
kamieniem przed odrzutem,
nalewali do środka nieco benzyny, podkładali zapałkę
i efekt był znakomity. Oczywiście bywały i
poparzenia, ale nic to w porównaniu do uciechy.
Dziwne
ma też bambus obyczaje, jeśli chodzi o kwitnienie i
owocowanie. Większość gatunków kwitnie raz w życiu
i jest to równocześnie koniec ich życia.
Najdziwniejsze jest jednak to, że masowe kwitnienie
obserwuje się co 20 do 120 lat i jest charakterystyczne
dla gatunku lub odmiany. Przy tym kwitną równocześnie wszystkie
osobniki danego rodu, jakby się zmówiły, niezależnie gdzie rosną. Mają jakiś
mechanizm zegarowy, niezależny od fotoperiodu i
temperatury środowiska, o istocie którego nie mamy pojęcia. Tak więc,
niezależnie czy dana roślina znajduje się w Himalajach, Japonii czy
Australii, pamięta ona dokładnie kiedy trzeba kwitnąć
zgodnie z terminarzem swoich pobratymców na całym
globie.
Przy większych skupiskach, w bambusowych lasach czy
buszu, ma to dramatyczny wpływ na całe środowisko.
Kwitnienie oznacza wysyp olbrzymiej ilości pożywnych
nasion. Dochodzi do szalonego rozmnożenia się szczurów.
Ale w roku następnym nasion nie ma,
a masa szczurów, z konieczności pożera wszystko co
ma przed sobą - uprawy, spichrze, wszelkie zasoby. Często
oznacza to klęskę głodową dla mieszkańców całych
regionów. Zdarza
się to w Indiach, Chinach, Birmie, itp. Dochodzi też
do zniszczenia gleby, jako że martwe bambusy nie osłaniają
i nie utrwalają gleby podatnej wtedy na wymywanie,
wywiewanie, itp.
Zarośla bambusowe odznaczają się niezwykłą gęstością,
co przy mechanicznych właściwościach bambusowych pędów
czyni je nie do przebycia bez ciągłego posługiwania
się maczetą czy ciężkim sprzętem mechanicznym.
Zapoznali się z tym dobrze wszelkie armie wojujące w
Azji - wojna japońska, wojna wietnamska. Nawet w Nowej
Zelandii, gdzie nie ma tak agresywnych gatunków
bambusa, przez przydomowe zarośla nawet kot się nie
przemknie.

(p.
też następna notka)
[QZE04::007];[QAB06::124]p95;[QEP56::112];[QEP56::097];]QEP56::108];ART35040-009;[QEP61::127]
No: 1972; w sieci:21.7.2008
|
|