eKurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok IX; No 1959

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

Dokumenty podróży pacyficznej Cooka.
(wędrówki po sieci)

Liczba użytkowników Internetu wzrasta bez przerwy. W tej chwili co piąty mieszkaniec kuli ziemskiej ma dostęp do światowej sieci (użytkowników jest prawie półtora miliarda - 1.407.000.000! w r. 2007) a stron internetowych w sieci jest już ponad 100 milionów i codziennie przyrasta ich o wiele tysięcy. To byłby już odpowiednik ponad milionowego zbioru książek.. Choć bardzo pozycji wiele to intelektualna nicość albo nawet szkodliwa netomania, to jednak liczba stron wartościowych narasta lawinowo. Często jednak nie wiadomo jak odsiać plewy od ziarna...
Jedną z takich wartościowych inicjatyw to australijska strona 'South Seas', której celem ma być dokumentacja europejskich odkrywczych podróży pacyficznych. Na pierwszy ogień wzięto dokumentację podróży Jamesa Cooka z lat 1768 - 1771. Podróż ta zmieniła pojęcie Europejczyków o świecie, a dzięki prowadzonej dokumentacja dała pierwszy wgląd w prawdziwe życie 'dzikich ludów', czy życie 'szlachetnego dzikusa'. 
Niezwykłą rzeczą w tej dokumentacji jest takie ułożenie plików, że można porównać co o jakiejś sprawie sądził Cook,a co w tym samym dniu zanotował Banks, a jak to zilustrował artysta wyprawy Sydney Parkinson. 
Warto więc zajrzeć pod: 
Cook's Endeavour Voyage jako na stronę wprowadzającą do zbioru, a potem na 
Cook's Daily Entries in his Journal - dziennik Cooka, czy też pod
Banks's Daily Entries in His Journal - dziennik Banksa, znanego przyrodnika, który opisał setki nowych roślin i zwierząt. 
Artysta wyprawy Sydney Parkinson wykonał wiele rysunków i szkiców, które oglądać można pod adresem:
Parkinson's Journal of a Voyage to the South Seas...
 

Poniżej zamieszczam kilka rysunków Parkinsona: 


Oto maoryska konfrontacja, coś w rodzaju psychologicznego osłabiania przeciwnika. Dziwne, bo obecnie wywalanie języka uważane jest za powitanie, choć właściwym powitaniem maoryskim jest pocieranie nosów..

  
A tu widzomy Tupaia, tahitańskiego kapłana, bardzo pomocnego w kontaktowaniu się z ludami Pacyfiku, grającego na flecie nosowym, czym bawił załogę. 
A obok groźny wojownik maoryski w bojowej gali..


A tu przedstawiony jest kapłan z Raiatea (obecnie Polinezja Francuska) w fantazyjnej koronie i ozdobnym ubiorze.

Poprzednie notki dotyczące Pacyfiku w zbiorze Ciekawostek:
flet nosowy, taniec mimiczny, Maori, wartość gwoździ, tatuowanie, Wenus, ptaki NZ
statek Cooka
, pistolet Cooka

[QZE04::001];[QCB21::029]30,31,40
No: 1959; w sieci:3.7.2008

 

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

v.85

  Site Meter