|
Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok IX; No 1948 |
![]() |
|
Jedno zdumienie dziennie.. |
|
Najkosztowniejszy
kibelek świata. Amerykanie, nauczeni niezbyt miłymi perypetiami z załatwianiem potrzeb naturalnych w kosmosie, postanowili rzecz załatwić radykalnie i raz na zawsze. NASA wydała ponad 23 miliony dolarów na zaprojektowanie i skonstruowanie kibelkowego cacka. Najdroższy, dostępny na rynku sedes, w całości wykonany ze złota, można otrzymać za zaledwie trzy i pół miliona dolarów. Nic to w porównaniu do ceny jaka zapłacono za kosmiczne cacko.
Obecna stacja kosmiczna dysponuje całą
skomplikowaną i skomputeryzowaną przetwórnią
ludzkich odchodów. Sprawa jest niezmiernie poważna. W
stanie nieważkości każdy okruch czy 'luźna' woda
stwarza nieopisane zamieszanie, nieprzewidywalne efekty
elektryczne i elektroniczne, a co mówić dopiero wędrujące
po kabinie brunatne glutki. Aby zapobiec tego rodzaju kłopotom
współczesny kosmonauta/kosmonautka siada na dobrze wpasowanym sedesie,
unieruchomione ma nogi, i dla pewności przez łydki zakłada
się barierkę plus taśmy velcro. Trzeba mieć
maksymalną pewność, że kosmonauta w trakcie czynności
fizjologicznych nie zacznie wędrować po kabinie.. Zamiast wody,
toaleta spłukiwania jest huraganowym strumieniem
powietrza (850 litrów na minutę!), które wpycha kał
do porowatego pojemnika przepuszczającego powietrze, a
zatrzymującego kał i bakterie. Uryna podlega
odwirowaniu i czysty płyn wędruje przejściowo do
pojemnika na płyny. Powietrze, po przefiltrowaniu i
dezodoryzacji wędruje do z powrotem do kabiny. Gdy chodzi
o siusianie, sprawa jest nawet prostsza. Używa się lejek zainstalowany na ruchomym ramieniu, w którym
strumień powietrza odbiera to co trzeba. Siusiać można
na stojąco, co dotyczy też pań. Kiedy astronauta załatwił
swoje potrzeby, otwiera się zawór i kał, wystawiony
na kosmiczną próżnię, ulega natychmiastowej
liofilizacji (instant g.!). Płynne odpady wyrzucane są
od czasu do czasu w kosmiczną próżnię. Pewien
astronauta zauważył z dużą dozą romantyzmu, że nie
ma nic piękniejszego, niż smuga uryny wyrzucana w
kosmos podczas zachodu słońca.
|
||
|
[QEP50::320];ART40r9sh;[QEP60::195]8-200;ART2700-R-h |