| |
Tak
jak teraz mamy w prasie działy: 'Ogłoszenia drobne',
'nauka zawodu', 'znalezione', tak w amerykańskiej
prasie codziennej z aż do lat sześćdziesiątych
dziewiętnastego wieku, takie były ogłoszenia:
„Zbiegła czarna kobieta Betsy. Miała żelazną sztabę u prawej nogi."
„Zbiegł Murzyn Manuel. Gęste ślady piętnowania żelazem."
„Zbiegła Murzynka Fanny. Miała żelazną obręcz na szyi."
„Zbiegł chłopak murzyński, lat około dwunastu. Miał dokoła szyi psią obrożę z ogniw łańcucha z wyrytym na niej napisem De
Lampert."
„Zbiegł Murzyn Hown. Ma żelazny pierścień na lewej stopie. Również Grise, jego żona, z pierścieniem i łańcuchem na lewej
nodze."
„Zbiegł chłopak murzyński imieniem James. Wymieniony chło-pak był w kajdankach, kiedy mnie porzucił."
„Wtrącony do więzienia dorosły Murzyn, podający się za
Johna. U prawej stopy ma żelazną sztabę wagi czterech, pięciu
funtów."
„Przytrzymana w areszcie policyjnym murzyńska dziewczyna Myra. Ma parę znaków po chłoście i żelazne okowy na nogach."
„Zbiegła kobieta murzyńska z dwojgiem dzieci. Na parę dni przed ucieczką piętnowałem ją rozpalonym żelazem z lewej
strony twarzy. Starałem się uformować literę M."
„Zbiegł Murzyn imieniem Henry. Brak lewego oka, kilka blizn od uderzenia sztyletem na lewym ramieniu i pod nim oraz wiele pręg od bata."
„Zbiegł mój Murzyn imieniem Artur. Ma sporą bliznę od noża przez pierś i oba ramiona. Lubi dużo mówić o dobroci boskiej."
„Zbiegła dziewczyna murzyńska imieniem Mary. Ma drobną bliznę nad okiem, brak jej wielu zębów, litera A wypalona na po-liczku i czole."
„Wtrącony do więzienia Murzyn. Podaje, że nazywa się Jozjasz. Plecy pokryte bliznami od bata. Piętnowany na udzie i lędźwiach w trzech czy czterech miejscach, takim znakiem: (J. M.). Czubek prawego ucha odgryziony czy ucięty."
Niewolnictwo w stanach południowych było czymś
absolutnie poprawnym i koniecznym stanem rzeczy. Różne wstępniaki
prasowe przedstawiały ruch abolicjonistów - zwolenników
zniesienia niewolnictwa jako „obrzydłą i piekielną
doktryne ... sprzeczną
zarówno z wszelkim prawem boskim, jak i z prawem
naturalnym".
A ilustracje były też takie: Delikatna mamusia uśmiechem
wyraża swą solidarność z tym błyskotliwym
pisarstwem, czytając gazetę na chłodnej, cienistej
werandzie, i uspokaja najmłodsze dziecko czepiające
się jej sukni, obiecując chłopcu „biczyk do
smagania małych Murzyniątek".
Takie to notatki przywiózł z Ameryki znany pisarz
Karol Dickens (1812 - 1870), który wędrował po Stanach
Zjednoczonych w roku 1862, nie odwiedzając jednak stanów
południowych, gdzie niewolnictwo było najbardziej
rozwinięte i stanowiło podstawę ekonomicznej pomyślności.
[QEP03::068];[QAB06::284]p263-5
No: 1928; w sieci: 14.2.2008
|
|