|
Otyli
i palacze kosztują mniej.
Wiele się mówi o społecznych
kosztach epidemii otyłości i palenia papierosów i tym
m.in. uzasadnia się konieczność zwalczania obżarstwa i nałogów.
A tymczasem, brzmi to paradoksalnie, otyli i palacze opłacają
się medycynie! W sumie kosztują nas mniej niż szczupli
beznałogowcy.
W Holandii przeprowadzono wieloletnie badania
ekonomiczne nad medycznymi kosztami trzech grup społecznych
analizując ile wydaje się na opiekę medyczną, czyli
ile kosztuje obywatel poczynając od lat dwudziestu do śmierci.
Okazało się, że choć koszta medyczne otyłych są
bardzo wysokie w przedziale wieku 20 do 56 lat, to w
sumie są one mniejsze niż osób nie obarczonych otyłością.
I tak osoby nie otyłe kosztują medycynę 417.000 $,
otyli kosztują znacznie mniej - bo tylko 371.000 $,
najmniej kosztują nałogowi palacze, bo tylko
326.000 $. Oczywiście różnice wynikają z przeżywalności
w poszczególnych grupach. Otyli badanej grupy żyli 80
lat, palacze 77 lat, a 'normalni' 84 lata.
Można by cynicznie zauważyć, że palacze i otyli
przysługują się krótszą żywotnością 'normalnym", społecznie więc
są pożyteczni!
W każdym razie jedno jest pewne - walkę
z otyłością i nałogiem palenia nie można prowadzić
pod hasłem kosztów społecznych. Chyba ważniejsze w
takich rozważaniach powinna być jakość życia, a może
społeczna wartość ludzi starszych, z dużym doświadczeniem
życiowym, tak mało eksponowanym w czasach
zahipnotyzowanych kultem młodości.
  
[QZE03::066];[QEP57::185]
No: 1922; w sieci: 5.2.2008
|
|