Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok IX; No 1918

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

   

 

Jedno zdumienie dziennie...

.
 

Czerwony Hrabia i pierwszy polski telegraf.

Ruszamy z Augustowa na Białystok, przejechawszy 17 km jesteśmy w Cisowie i zaraz za Cisowem, w Podcisówku, skręcamy w prawo. Pierwsza wieś to Huta Sztabińska. Tędy właśnie, od Cisowa do Huty przebiegała pierwsza w Polsce linia telegraficzna. Słupy z podwieszonymi drutami chronionymi szklanymi kapturkami przewodziły sygnały od dworku Karola Brzostowskiego (1796 - 1854), czerwonego hrabiego, właściciela 'Republiki Sztabińskiej', do huty i wytwórni maszyn, jednego z zakładów założonych i prowadzonych przez Brzostowskiego. Ten ambitny, niezwykle aktywny działacz społeczny, wynalazca, samouk i wielki patriota, zahipnotyzowany techniką, jako pierwszy założył w Polsce działający telegraf. Usprawnił w ten sposób zarządzanie majątkiem, a przede wszystkim zaspokoił swoją fascynację postępem techniki. 
Po otrzymaniu wiadomości o funkcjonowaniu telegrafu na brytyjskiej linii kolejowej między Euston i Camden Town w r. 1837, Brzostowski wybrał sie do Anglii, gdzie osobiście zapoznał się z działaniem aparatu skonstruowanego przez Wheatstone'a i Cooke'a. System ten posługiwał się alfabetem Morse'a. Najpewniej już w r. 1840 rozpoczęto prace nad skonstruowaniem aparatury i połączeń, a w roku 1945 ponad czterokilometrowa linia telegraficzna między Cisowem a Hutą działała. 
Wyglądało to zapewne tak jak na ilustracji poniżej: Nadawca wystukiwał kluczem krótkie i długie sygnały wedle alfabetu Morse'a. Pisak zawierający tusz przyciągany był elektromagnetycznie do przesuwającej się taśmy papierowej pozostawiając ciąg kropek i kresek. To samo działo się w aparacie odbiorczym połączonym z aparatem nadawczym drutem podwieszonym na słupach. Ponieważ drut był goły, umocowany był na słupie przy pomocy szklanych izolatorów i zabezpieczony kapturkami. Wszystko było zasilane baterią akumulatorów. 

Niestety, nowatorskie to urządzenie nie znalazło naśladowców w polskiej gospodarce. Właściciel majątków zmarł w r. 1854 i wkrótce całość została zdewastowana, łącznie z fabryką. 
Warto zauważyć, że bez związku z działalnością Brzostowskiego, kolej w Królestwie uruchomiła pierwszą linię telegraficzną w roku 1852 na trasie Warszawa - Wiedeń pomiędzy stacjami kolejowymi w Warszawie, Skierniewicach, Piotrkowie, Częstochowie i Granicą.
Warto zauważyć, że podobne urządzenia obsługiwały linie kolejowe w Polsce aż do czasów powojennych. W ten sposób kolejarze obsługujący stacyjki powiadamiani byli o nadjeżdżającym pociągu, zamykali 'szlabany' na przejazdach kolejowych, ustawiali zwrotnice, zakładali czerwone czapki, brali chorągiewkę do ręki i witali lub przepuszczali pociąg z gromkim okrzykiem 'proszę odsunąć się od torów..!'
Doceniając użyteczność sygnalizacji wedle Morse'a, harcerze nabywali zdolność nadawania sygnałów chorągiewkami lub stukaniem np w blat ławki lub dyskretnymi ruchami palców. Co bardzo przydawało się przy podpowiadaniu w klasie.  

[Pługoarmata w główce niniejszej notki to nie wynalazek Brzostowskiego, ale pewnego amerykańskiego nowatora rolnictwa w strefach ekspansji na Dziki Zachód.]

[QZE03::061];QAB04::637]p251;RCP05036-30-284;[QCP01::012]
No: 1918; w sieci: 30.1.2008

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

v.85

  Site Meter