| |
Czerwony
Hrabia i pierwszy polski telegraf.
Ruszamy
z Augustowa na Białystok, przejechawszy 17 km
jesteśmy w Cisowie i zaraz za Cisowem, w Podcisówku,
skręcamy w prawo. Pierwsza wieś to Huta Sztabińska. Tędy
właśnie, od Cisowa do Huty przebiegała pierwsza w
Polsce linia telegraficzna. Słupy z podwieszonymi
drutami chronionymi szklanymi kapturkami przewodziły
sygnały od dworku Karola Brzostowskiego (1796 - 1854),
czerwonego hrabiego, właściciela 'Republiki Sztabińskiej',
do huty i wytwórni maszyn, jednego z zakładów założonych
i prowadzonych przez Brzostowskiego. Ten ambitny, niezwykle
aktywny działacz społeczny, wynalazca, samouk i wielki
patriota, zahipnotyzowany techniką, jako pierwszy założył
w Polsce działający telegraf. Usprawnił w ten sposób
zarządzanie majątkiem, a przede wszystkim zaspokoił swoją
fascynację postępem techniki.
Po otrzymaniu wiadomości o funkcjonowaniu telegrafu na
brytyjskiej linii kolejowej między Euston i Camden Town
w r. 1837, Brzostowski wybrał sie do Anglii, gdzie
osobiście zapoznał się z działaniem aparatu skonstruowanego
przez Wheatstone'a i Cooke'a. System ten posługiwał się
alfabetem Morse'a. Najpewniej już w r. 1840 rozpoczęto
prace nad skonstruowaniem aparatury i połączeń, a w
roku 1945 ponad czterokilometrowa linia telegraficzna między
Cisowem a Hutą działała.
Wyglądało to zapewne tak jak na ilustracji poniżej: Nadawca wystukiwał
kluczem krótkie i długie sygnały wedle alfabetu
Morse'a. Pisak zawierający tusz przyciągany był
elektromagnetycznie do przesuwającej się taśmy
papierowej pozostawiając ciąg kropek i kresek. To samo
działo się w aparacie odbiorczym połączonym z
aparatem nadawczym drutem podwieszonym na słupach.
Ponieważ drut był goły, umocowany był na słupie
przy pomocy szklanych izolatorów i zabezpieczony
kapturkami. Wszystko było zasilane baterią akumulatorów.

Niestety, nowatorskie to urządzenie
nie znalazło naśladowców w polskiej gospodarce. Właściciel
majątków zmarł w r. 1854 i wkrótce całość została
zdewastowana, łącznie z fabryką.
Warto zauważyć, że bez związku z działalnością
Brzostowskiego, kolej w Królestwie uruchomiła pierwszą
linię telegraficzną w roku 1852 na trasie Warszawa -
Wiedeń pomiędzy stacjami
kolejowymi w Warszawie, Skierniewicach, Piotrkowie, Częstochowie
i Granicą.
Warto zauważyć, że podobne urządzenia obsługiwały
linie kolejowe w Polsce aż do czasów powojennych. W
ten sposób kolejarze obsługujący stacyjki
powiadamiani byli o nadjeżdżającym pociągu, zamykali
'szlabany' na przejazdach kolejowych, ustawiali
zwrotnice,
zakładali czerwone czapki, brali chorągiewkę do ręki
i witali lub przepuszczali pociąg z gromkim okrzykiem
'proszę odsunąć się od torów..!'
Doceniając użyteczność sygnalizacji wedle Morse'a,
harcerze nabywali zdolność nadawania sygnałów chorągiewkami
lub stukaniem np w blat ławki lub dyskretnymi ruchami
palców. Co bardzo przydawało się
przy podpowiadaniu w klasie.
[Pługoarmata w główce niniejszej
notki to nie wynalazek Brzostowskiego, ale pewnego
amerykańskiego nowatora rolnictwa w strefach ekspansji
na Dziki Zachód.]
[QZE03::061];QAB04::637]p251;RCP05036-30-284;[QCP01::012]
No: 1918; w sieci: 30.1.2008
|
|