| |
Średniowieczne
głośniki.
'Środki masowego przekazu'
bardzo były ograniczone w dawnych czasach. To nie to co
teraz, kiedy każdy kościółek spowity jest elektronicznym
'odrutowaniem', z konfesjonałem włącznie (były takie
wieści!). Średniowieczny podsłuch wymagał
specjalnych muszli akustycznych, które znajdują się w
niektórych starych budowlach.
Interesujący
sposób wynaleziono dla podniesienia skuteczności rozgłosu.
W ściany starych kościołów i cerkwi w Polsce i na
Rusi wmurowywano gliniane garnki zwrócone wylotem do wnętrza
świątyni. Rzekomo znakomicie poprawiały akustykę
skromnych pomieszczeń. Garnki znalezione w murach
cerkwi św. Bazylego w Owruczu, w najstarszej cerkwi (XI
w.) na dawnych wschodnich rubieżach Polski (obecnie
Ukraina). W kościele w Grodnie, w tzw "Koloży"
aż sto podobnych głośników ułatwiało słuchanie
kazań. Podania mówią o głośnikach w kościołach wileńskich,
a także w katedrze włocławskiej z r. 1340. Kołożańskie
głośniki były dosyć duże, wysokie na 18 cali miały
wylot o średnicy 4 cali (dawny polski cal wynosił 24
mm). Oto jeden z głośników ze zbiorów Zygmunta
Glogera spod Tykocina (1845 - 1910). Ciekawe, czy
przeprowadzono badania nas skutecznością poprawy
akustyki pomieszczeń w wyniku wmurowania dzbanów w ściany.
Może wartałoby wrócić do tej techniki wobec okropnej
czasem akustyki miejsc publicznych w nowoczesnej
architekturze?
[QZE03::057];[QAB04::051]p192
No: 1912; w sieci: 22.1.2008
|
|