Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok VIII; No 1889 
Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco  

 

Wigilia 1941.

Taką oto Wigilię zapamiętał i opisał Gustaw Herling-Grudziński,  który przebywał wraz z sześcioma innymi Polakami w obozie w Jercewie (na północ od Wołogdy), już po słynnej amnestii. 
" W r. 1941 my, to znaczy sześciu Polaków będących jeszcze w Jercewie (już po tzw amnestii), postanowiliśmy obchodzić Boże Narodzenie wspólnie w poczucie beznadziei, co pogłębiało głębokie więzi między nami. Pozostała czwórka przyszła wieczorem do kostnicy, i zanim podzieliliśmy się kawałkiem chleba, który zaoszczędziliśmy na tę okazję, pani Z. obdarowała nas chusteczkami z wyhaftowanym orłem polskim, gałązką świerkową, datą i monogramem. Trudno było się domyślić jak zdobyła nici i cienkie płótno z których je zrobiła, , i trudno uwierzyć , że wykonywania ciężkiej pracy w tartaku poświęciła co najmniej pięć wieczorów na wyszywanie. Uszczęśliwieni nieśmiało i ostrożnie obchodziliśmy się z podarunkiem (mój trzymam do dziś), i dzięki temu mogliśmy zapomnieć na chwilę, że cała nasza wieczerza wigilijna składała się z kawałka chleba i kubka gorącej wody. Widok tej małej grupy siedzącej przy pustym stole i płaczących z tęsknoty za ich odległym krajem musiał wywołać szacunek pozostałych mieszkańców kostnicy, którzy patrzyli na nas z powagą ze swoich mar..."

Cytat z: 
Gustav Herling (1951)
The world apart; Heinemann, London (tłum. RA)

 

Nie wiem, czy to ma jakieś znaczenie w tym kontekście, ale orzeł jest bez korony.

(Bardziej konwencjonalne przedstawienie Bożego Narodzenia patrz tu i nast. )
(Śliczny wierszyk Hemara dla dzieci o wigilii 1940
znajduje się tu)

[QZE03::037];[QVA::098]p220;[PRA03::004]
No: 1889; w sieci: 23.12.2007

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

v.85

  Site Meter