Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok VIII; No 1886

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

Świąteczne wróżby na Warmii.

Świąteczne wróżby na warmińskiej wsi Gody, czyli święta Bożego Narodzenia oraz czas do święta Trzech Króli, obfituje na Warmii we wróżby. 
Jak poinformowała PAP Elżbieta Kaczmarek etnograf z Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie, wróżyły panny, które spodziewały szybkiego zamążpójścia, gospodynie, które wypatrywały dobrej pogody oraz gospodarze czekający na obfite plony. 
Warmińskie panny wróżyły sobie "matrymonialną przyszłość". Do tego służyło im ciasto zwane Nowolatkiem. Lepiono z niego figurki o kształtach człowieka, krzyża, różańca i pierścionka, które następnie ukrywano pod miseczkami. Dziewczyna, która wyciągnęła figurę człowieka miała wkrótce spodziewać się dziecka, pierścionek oznaczał szybkie zamążpójście, różaniec - życie w klasztorze, a krzyżyk - rychła śmierć. 
Nowolatek miął przynieść gospodarzom także obfitość w polu i w sadzie. Gospodarz zanosił okruchy ciasta do sadu i tam je rozrzucał mówiąc "Ja ci daje nowe lato, a ty daj mi owoc za to". 
Dużym powodzeniem cieszyła się także zabawa zwana "chwytanie szczęścia", polegająca na wyłowieniu ustami pieniążka, który został wrzucony do miski z woda. 
Wróżono sobie też ze snopka zboża. Wyciągniecie prostej słomki miało oznaczać proste życie bez komplikacji a krzywa słomka wróżyła "życiowe zakręty". 
Bardzo popularne były "wróżby na pogodę". Gospodynie wypatrywały jaka jest pogoda w ciągu 12 kolejnych nocy w czasie pomiędzy Wigilia Bożego Narodzenia a świętem Trzech Króli. Pogodne noce zwiastowały urodzaj w zbliżającym się roku. 
Mówiło się: "jasne dwunastki oznaczają ciemne czyli pełne, dostatnie stodoły a ciemne dwunastki -jasne czyli puste stodoły". 
Poza tym z pogody w ciągu kolejnych 12 dni można było wywróżyć aurę, jakiej możemy spodziewać się w ciągu 12 przyszłych miesięcy. 
W święta Bożego Narodzenia obowiązywały też szczególne zakazy. Nie wolno było rozwieszać prania, bo "dusze zmarłych mogły się powiesić" a to nie wróżyło dobrze gospodyni. 
Nie wolno było wylewać bez uprzedzenia wody za próg, bo można było przy okazji oblać dusze a wówczas czekałoby nas suszenie jej koszuli do końca naszego życia. 
Gospodynie "uprzedzały" więc wszystkich zmarłych słowami: "uciekajcie wszystkie dusze, bo ja wodę wyląc muszę". 
Na Warmii po wsiach odwiedzając gospodarzy chodzili przebierańcy zwani Rogalami. Nazwę zawdzięczają od rogatych pączków - racuchów jakie dostawali za życzenia i przyśpiewki od gospodyń.

PAP 2001
[QZE03::042];[QNT57::031]

No: 1886; w sieci: 19.12.2007

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

v.85

  Site Meter