|
Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok VIII; No 1872 |
|
Jedno zdumienie dziennie... |
||
|
Śpiew słoneczników. Wiadomo, tarcze słoneczników
'chodzą' za słońcem. Fakt ten chciał wykorzystać
znany, wszechstronny badacz Atanasius Kirchner
(1601-1668) do skonstruowania zegara. Pomysł się nie
sprawdził, ale obserwacja była znakomita. Pisałem
o tym poprzednio. "Pewnej nocy położyłem
się na polu słoneczników. Był to istny las, gęsty
'bór słonecznikowy. Przygarbione na swoich wysokich
kosmatych łodygach, z przymglonymi sennie
wielkimi, okrągłymi czarnymi oczyma o żółtych
rzęsach, słoneczniki drzemały ze zwieszonymi
głowami. Noc była pogodna, wygwieżdżone niebo
lśniło zielonymi i błękitnymi refleksami, jak
wnętrze olbrzymiej muszli morskiej. Spałem głęboko,
o świcie zbudził mnie cichy łagodny szelest, podobny
do odgłosu bosych stóp na trawie. Nastawiłem uszu
wstrzymując oddech. Od pobliskiego biwaku dolatywało
kasłanie i kichanie silników, ochrypłe głosy
nawoływały się w lesie, nad strumieniem.
Fizjologia ruchów tarcz słonecznika jest dosyć dobrze opisana. Chodzi o rozmieszczenie auksyn we wzrostowej strefie łodygi w związku z oświetleniem. Mniej znany jest mechanizm synchronizacji porannej. O efektach akustycznych nie słyszałem. Wiadomo, że różne naprężenia w ksylemie powodują wysyłanie fal akustycznych, ale dzieje się to w zakresie ultradżwięków. Z opisu wnioskować można, że efekt opisany jest raczej wynikiem 'potrącania' się roślin w trakcie obrotu w gęstym łanie. Niemniej rzecz bardzo interesująca i warta zbadania. Cytat z: 'Kaputt',
Warszawa, Czytelnik, 1962 |