| |
Jak oszczędzać na
rachunkach za energię
(moda zimowa)
Zima, a ceny energii elektrycznej
i gazu rosną, i zapowiedzi są pesymistyczne. Warto
pomyśleć co z tym fantem zrobić. Jak zwykle odwołanie
się do historii może pomóc. W tym przypadku powołujemy
się na historię ubioru.
Jak wiadomo najwięcej ciepła traci się podczas
rozbierania i następnego ubierania się. W północnych
zakątkach Unii Europejskiej w czasach średniowiecznych,
w północnej Finlandii, Szwecji, a też w Polsce, od
listopada do kwietnia po prostu ubrania nie zdejmowano.
Jeszcze bardziej racjonalnie rozwiązywano ten problem w
średniowiecznej Bułgarii. Po prostu zaszywano się na
kilka miesięcy w kaftan, zostawiając tylko strategiczne otworki
dla potrzeb bieżących. Oczywiście wtedy ludzie nie
byli przesadni jeśli idzie o insekty. Człowiek zaszyty
w ubranie ma tylko kłopot ze wszami i w zasadzie może
wykarmić ich wiele bez szkody dla siebie, jeśli nie
niosą one jakichąs groźnych choróbs. Komary nie są groźne
(bardzo ważne dla Finlandii), pluskwy nocą nie dotrą
do zaszytego ciała i na dzień wracają w ściany lub
do sąsiadów, pchły wolą w tej sytuacji koty i psy, a
i tak nocują w szparach podłogi. Na dodatek w
naszych czasach, zaszycie się na zimę chroni nas przed wszawicą - wystarczy
spray co jakiś czas, a zaoszczędzimy krocie na
podgrzewaniu.
Ogrzewanie mieszkań, nawet w Rzymie, rozwiązano też w
pomysłowy sposób, do którego wrócili też Anglicy w
czasie kryzysu paliwowego. Osiem osób w średnim pokoju
biurowym utrzymuje temperaturę bioenergetycznie
na poziomie ponad 18o stopni. A więcej do pracy
biurowej nie potrzeba. Rzymianie robili to skuteczniej w
sypialniach - spało się razem, właściciele przedsiębiorstw
ze swoimi pracownikami i służbą spali w jednym pokoju
umieszczoonym w środku posesji, bez okien. Służące
wyciągły swoje posłania spod łóżek państwa i spały
obok, co mogło mieć pewną wartość dla
pracodawcy.
Jednym słowem, podchodźmy konstruktywnie do doświadczeń
przeszłości.

Jak wynika z załączonej
ilustrcji (Brueghel Starszy), aspekt estetyczny nie musi
być całkowice pominięty przy tego rodzaju rozwiązaniach
energetycznych, o czym świadczą lisie ogony.
Ciekaw jestem, czy dyktatorzy mody wyjdą tym oczywistościom
naprzeciw.
[QZE03::020];[QAB02::006]p75-6
No: 1870; w sieci: 26.11.2007
|
|