| |
Psy na odstrzał
dla króla.
Nasz król August III
Sas (1696 - 1763, królował 1733 - 1763) nie był zbyt
mocny w głowie ani w polityce, ale miał
dwie ulubione rozrywki, jedyne swego rodzaju w historii
Polski. Kochał słuchać oper, mógł słuchać opery
codziennie, nawet tej samej przez wiele miesięcy, no i
kochał strzelać
do psów. W czasie przebywania w Polsce król
mieszkał najchętniej w Pałacu Saskim. Pod oknami pałacu
rozkładano końską padlinę do której złaziły się
psy z całego miasta. Król stawał w oknie i strzelał
do nich. Była to pewnie jakaś psychologiczna
namiastka polowania. Król mógł to robić codziennie,
jak tylko starczało psów. Ale usłużni dworzanie
starali się o właściwe zaopatrzenie dworu. Po prostu
skupywali psy płacąc po trzy tynfy od sztuki. Podczas dłuższych pobytów króla w Polsce i to nie
wystarczało. I tak powstał przemysł hodowli psów na
sprzedaż dla potrzeb dworu. W ostatnim roku panowania
Augusta cena psów wzrosła do 10 tynfów i produkcja
coraz bardziej się opłacała.

[QZE03::016];[QAB05::854]p177;ART39-45-012
No: 1880; w sieci:13.11.2007
|
|