ISSN 1176-7545; rok VIII; No 1858

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

.
 

11 listopada po poznańsku.

Prasa w roku 2000 donosiła:
"Co roku, 11 listopada, w dniu świętego Marcina, mieszkańcy Poznania zjadają około 300 ton rogali marcińskich. Cukiernicy szacują, że podobnie będzie również w tym roku. Rogali marcińskich nie piecze się nigdzie indziej poza stolica Wielkopolski. Są to drożdżowe zawijane z półfrancuskiego ciasta, nadziewane słodką masą z białego maku, orzechów i migdałów. Według legendy, podczas przejazdu świętego Marcina przez Poznań, jego koń zgubił podkowę. Znalazł ją cukiernik i upiekł ciasto odwzorowujące jej kształt. 
Według danych historycznych początki rogalowej tradycji w Poznaniu sięgają 11 listopada 1891 roku. Kilka dni przed tą datą proboszcz parafii św. Marcina w Poznaniu, ksiądz Jan Lewicki zaapelował do wiernych, by z okazji imienin świętego Marcina, zrobić cos dla biednych. Cukiernik Józef Melzer miął namówić swego szefa, by wypiec dla ubogich rogale. Tak się też stało i 11 listopada 1891 roku po raz pierwszy rozdano je biednym. Rogale pojawiły się również w ofercie dla zamożniejszych - trafiły do sprzedaży. Dopóki 11 listopada nie był dniem święta państwowego rogale w Poznaniu jadano wyłącznie w dniu świętego Marcina. Odkąd dzień ten jest świętem, mieszkańcy Poznania objadają się tymi smakołykami przez kilka dni. 
Według wyliczeń cukierników 300 ton marcińskich rogali to około 1,2 mln sztuk. Oznacza to, że na statystycznego poznaniaka przypadają dwa rogale.
"

Z prasy 2000 r.
[QZE03::015];[QNT15::045]

No: 1858; w sieci:11.11.2007

 

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

v.85

  Site Meter