Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok VIII; No 1852

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

Złota szubienica - o mało co...

Wiek XVI i XVII to okres mody na alchemię. Każdy szanujący się intelektualista, pigularz, wreszcie tysiące szarlatanów gorączkowo poszukiwało recepty na kamień filozoficzny, czyli faktycznie jak robić złoto z czego innego. Wielu władców państw europejskich stało się mecenatami alchemików licząc na wzbogacenie się, albo parało się alchemią osobiście jak słynny Rudolf II w Pradze, czy nasz Zygmunt III Waza. 
Pełnienie funkcji nadwornego alchemika było zajęciem intratnym, ale także szalenie ryzykownym. W przypadku kiedy władca wierzył w sukces, alchemik był niewolnikiem w złotej klatce, często za okratowanym laboratorium. W przypadku niepowodzenia lub nakryciu na oszustwie, kariera alchemika kończyła się tragicznie. Niektórym udawało się uciec, inni szli do lochu lub na szubienicę. Szczególnie spektakularny koniec spotkał niejakiego Georga Honauera (ur. w 1572 r. w Ołomuńcu). Pracował on dla wielkiego, acz niebezpiecznego miłośnika alchemii, władcy Wirtembergii, księcia (Herzoga) Fryderyka I panującego w latach 1593 - 1606. 
Honauer mamił księcia, że przekształci dla niego żelazo w złoto w dużej ilości. Książę dał mu do dyspozycji 36 cetnarów żelaza i oczekiwał wyniku. Po oczekiwaniach, ponagleniach, kiedy złoto się nie pojawiało. alchemik poszedł do lochu i w tym czasie książę kazał wykonać z żelaza ofiarowanego alchemikowi solidną szubienicę wysokości około 12 m pod Stuttgartem i na tej szubienicy powieszono alchemika w kwietniu 1579 r. Gdyby choć kawałek szubienicy w ostatniej chwili przekształcił się w złoto, pewnie książę by mu darował życie. Ale nic z tego. A może kat zbyt sprawnie się spisał? 
Szubienicę widziano jeszcze w 1788 r. Stała tam jako ostrzeżenie. Warto wspomnieć, że nasz alchemik Michał Sędziwój znał Fryderyka I, przebywał na jego dworze, został obdarowany majętnością. Ale potem zazdrośni sługusi uwięzili go, okradli, ledwie uszedł z życiem. Ale to już inna historia.

portret Fryderyka I (Wikipedia niem.)
[QZE03::012];[QEP55::098];[QAB04::656]p115
No: 1852; w sieci:
3.11.2007

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

v.85

  Site Meter