Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok VIII; No 1839
Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

a

 

 

.

 

 

 

Jedno zdumienie dziennie..

.
 

Lot 11.500 km bez jedzenia i bez spania, (i bez picia..),
Rekordowy lot rycyka  z Alaski do Nowej Zelandii.

Niezwykła przygoda rycyka zaczęła się w lutym tego roku. Ten ptak (Limosa lapponica baueri, rodz. bekasowate; godwit, kuaka) żyje na brzegach zatok morskich, tak licznych w Nowej Zelandii. Żeruje też chętnie na bagnach i rozlewiskach rzek. W lutym uczeni tutejsi schwytali kilkanaście ptaków (13-15), przyczepili im do nóg elektroniczne lokalizatory zasilane bateryjką i wypuścili na wolność. To takie nowoczesne obrączkowanie. Ale po założeniu lokalizatorów satelita ani na chwilę nie spuszczał z nich oka. I tak prześledzono dokładnie ich wędrówkę. Bohaterką okazała się samiczka rycyka nazwana E7 (powyżej), jako że bateryjka jej lokalizatora okazała się nadspodziewanie wydajna i monitorowała ptaszka przez kilka miesięcy aż do powrotu do Nowej Zelandii. 
E7, zgodnie z odwiecznym zwyczajem swego rodu ruszyła w drogę 17 marca z brzegów koło Miranda nad zatoką Hauraki, niedaleko Auckland, zmierzając do lęgowiska, które znajduje się aż na Alasce (trasa obok). Po ośmiu dniach nieprzerwanego lotu dotarła do Yalu Jiang w Chinach odległego o 10.200 km od Nowej Zelandii. Tu odpoczywała sobie przez pięć tygodni przed udaniem się w dalszą drogę. 1 Maja wyleciała w dalszą drogę i frunąc nad Morzem Japońskim i północnym Pacyfikiem skierowała się w stronę Alaski by dotrzeć do delty rzeki Yukon-Kuskokwim w zachodniej Alasce, gdzie jest lęgowisko tych ptasząt. Ten odcinek długości 7.200 km pokonała także bez odpoczynku w przeciągu pięciu dni. Ale już pod koniec sierpnia dołączyła do grupy rycyków by 29. sierpnia ruszyć w drogę powrotną do Nowej Zelandii. W drodze powrotnej leciała nad Alaską i Pacyfikiem w kierunku Hawajów, nie odpoczywając tam leciała dalej w kierunku Fidżi i Nowej Zelandii. Pojawiła się tu 7-go września dokładnie w miejscu, gdzie była 'obrączkowana' przed siedmioma miesiącami. W tym ostatnim 'skoku' pokonała 11.500 km w ciągu ośmiu dni i nocy, znów bez żadnej przerwy. Jest to rekord przelotu, dwukrotnie dłuższy niż uznawany dotychczas. Trzeba tutaj podkreślić, że rycyki to ptaki lądowe, nie żerują w czasie lotu, jak to robią niektóre ptaki morskie, ani też nie łowią pokarmu w powietrzu w czasie lotu jak jerzyki. Jak to się dzieje, że pół kilograma tłuszczu, może kilogram, pozwala im przelecieć ponad 11.000, ani razu nie zatrzymując się nawet by uzupełnić zapas wody, to przechodzi ludzkie, biofizyczne pojecie. Jednym słowem, Nowozelandka potrafi!
Biorąc pod uwagę, że rycyki żyją ponad 20 lat, że w ciągu roku pokonują około 29.000 km, w swoim życiu przelatują 465.000 km. Odległość księżyca od ziemi wynosi zaledwie 400.000 km!
Oczywiście w czasie dwumiesięcznego pobytu na Alasce wykluwają się pisklaki, które mając zaledwie dwa miesiące ruszają w drogę do Nowej Zelandii. Czasem w grupie z dorosłymi ptakami, a czasem po prostu same, bez stadka dorosłych. A dorosłe ptaki odpoczywają w Nowej Zelandii, jedzą na potęgę, by w lutym następnego roku znów ruszyć w drogę. 

Z ewolucyjnego punktu widzenia jest rzeczą zdumiewającą, że prawdopodobnie w wyniku zmian klimatycznych rycyki wybrały kiedyś na lęgowisko odległą Alaskę, choć teraz nie ma to sensu. Ten fakt został utrwalony genetycznie. Ciekawe też, że nie widać, by zdały sobie sprawę ze zmiany sytuacji i wybrały sobie bliższe, łatwiejsze lęgowiska i ... zmieniły zapis genetyczny.. 


a tu rycyk w stroju nowozelandzkim.(40 cm, dziób 9 cm)

Ze spaniem to jednak sprawa nieco złożona. Ptaki lubią spać, i pewnie ucinają sobie drzemkę w czasie lotu, jak my w jakimś beoingu...  

[QZE02::083];[QEP54::016]a
No 1839; w sieci 17.10.2007

 
.

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

v.56

  Site Meter