Seria poetycka; Polish poetry (English translations) ISSN 1176-7545; rok VIII; No 1830

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

 

.
Władysław Broniewski

(1897-1962)

Mazurek Szopena

W jerozolimskim zaułku
cyprysy błądzą i smutki
O, moja przyjaciółko,
wieczór otula ogródki,

tchnące snem i legendą,
pełne ciszy biblijnej,
woniejące lawendą
i wonią melodyjne.

Srebrną świeci nam glorią
księżyc, płynąc jak czółno,
Niedźwiedzica i Orion
Pokazują na północ,

na północ wiatry wieją,
na północ lecą myśli
z rozpaczą i z nadzieją
ku Warszawie, ku Wiśle

Cisza otula nas senna,
o, moja przyjaciółko...
I nagle! -mazurek Szopena
w jerozolimskim zaułku!

Gra dobrze nieznany pianista
melodię sercu znajomą,
nuta srebrzysta i czysta,
nuta z Kraju i z domu,

mazurska, kujawska nuta
wraca do nas, serdeczna,
ale dzisiaj zatruta -..
i wczorajsza, i wieczna:

- o białej narzeczonej,
- i o koniusze biednym,
- o łące. o zielonej, .
wciąż o tym samym, o jednym.

A babka mi to grała
na starym fortepianie
w pokoju, gdzie fotografia
dwóch braci rozstrzelanych.

Bracia w czarnych czamarach
leżą w płockim ogrodzie,
a babka niedawno zmarła
niespodzianie, gdzieś w drodze...

Hucznie zatupią basy,
zapłacze trel w wiolinie,
i przez sosnowe lasy
serce Wisłą popłynie,

pójdzie piaszczystym traktem,
pójdzie szlakiem tułaczym
i wiolinowym taktem
jak mazurek zapłacze...

Za głośno w starym zaułku
pianista smaga ciszę: .
po sercach, o przyjaciółko,
biją nas białe klawisze.

Chopin Mazurka

Through a Jerusalem alley
the cypress and sadness wander..
O my friend, let us dally
where dusk embraces the garden,
 
breathing old dreams and legends,
filled with a biblical calm,
bathed in lavender’s fragrance,
melodious with scent of balm.

With silver glory shining,
the moon’s a boat gliding forth,
and the Great Bear and Orion,
point the way to the north,

northward moves the night air,
northward thoughts are streaming
with hope, and with despair
Warszawa, Wisła dreaming.

The calm, swathing, unshaken,
lulls us, friend, magically.
When, suddenly! Chopin’s Mazurka
in a Jerusalem alley!

The unknown pianist plays well
the tune, by heart so well known,
silvery notes, each a bell,
notes from Fatherland and home,

Mazovian, Kuiawian note,
Heart-felt, to heart returning,
today with poison fraught -
yesterday’s, and eternal:

- about the bride so fair,
- the horse-groom, poor and lonely,
- of meadows, O, so green,
.always of those, those only.
 
My grandma played this for me
at her old piano seated,
where the old photo I’d see -
two brothers executed.

In their black coats they’re laid
in their Płock garden ferny.
Grandma has not long since died,
of a sudden, on a journey.
 
Grandly the basses shall thrum,
violins sob in their throat,
my heart through pine woods shall come
and down the Wisła shall float,.
 
the sandy byways choosing,
follow the pilgrim’s way,
with the violin’s music,
like a mazurka shall cry…
 
In the alley, too strident,
the pianist disturbs the peace,
and, my friend, there come striding,
hammering our hearts, the white keys.  

tłumaczył/translated by:  

 

Marcel Weyland (Sydney)
mpweyland@ozemail.com.au

[QZM02::063]; No 1830; 7.10.2007


 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

v.86

  Site Meter