| |
Tuczenie dzieci na ofiarę
bogom.
Inkowie nie byli kanibalami, w
przeciwieństwie do Majów. Ale bogowie tak Inków, jak i
Majów domagali się, by składać im ofiary z ludzi.
Sam akt ofiarowania był zwykle oprawiony w
skomplikowane rytuały, uczestniczyło w nim całe społeczeństwo,
był czynnikiem scalającym wieloplemienne imperium i
wzmacniającym rolę władcy z boskim poparciem.
Ostatnio odnaleziono w Peru cztery zmumifikowane zwłoki
dzieci, które w skomplikowanym rytuale ofiarowano
bogom. Okazuje się, że dzieci wybierano na długo
przed samą ofiarą, a rytuał samej ofiary trwał cały
rok. Wybrańcom na rok przed planowaną śmiercią
obcinano włosy, a drugi raz obcinano pół roku przed
śmiercią. Na trzy-cztery miesiące przed uroczystością
rozpoczynała się pielgrzymka ze stolicy Cuzco w
wysokie Andy, gdzie kończyła się uroczystość. Po
dojściu na wyznaczone miejsce, tam dzieci oszałamiano napojem alkoholowym z kukurydzy (chicha) oraz liśćmi
coca. Następnie pozostawiano je swojemu
losowi, mróz dokonywał reszty. I dzięki temu zwłoki
uległy mumifikacji doczekały do
naszych czasów. W innych przypadkach, po
odurzeniu, dzieci mordowano, rozbijano czaszkę lub
duszono.
Szczegółowe badania wykazały jednak bardzo interesującą
okoliczność. Otóż wraz z rozpoczęciem obrzędu
ofiarowania zaczynano dzieci lepiej karmić, a właściwie
tuczyć. O ile normalne pożywienie Inków składało się
z warzyw i ziemniaków, to przez ostatni rok karmiono
je kukurydzą, pokarmem elity, oraz mięsem, pewnie mięsem
llamy. Oczywiście bogom nie wypadało ofiarować dzieci
wynędzniałe.
I tu należy wspomnieć o pewnym biochemicznym osiągnięciu
ostatnich lat, które pewnie będzie stanowić
podstawowe narzędzie w badaniach historycznych.
Stwierdzono, że dokładna analiza włosów ludzkich
pozwala na określenie rodzaju pożywienia, jakie badana
osoba spożywała w czasie wzrostu włosów. Włosy są
jakby bieżącym notatnikiem biochemii organizmu. O tym,
że akumulują metale, wiedziano od dawna (arsen we włosach
Napoleona, itp). Analiza składników organicznych,
aminokwasów, pozwala ocenić zmiany diety. A tak się składało, że obcinane
rytualnie włosy zachowywano w woreczkach dołączonych
do mumii.

Mumia innej ofiary, także zachowanej dzięki mrozom na
Mount Plomo w Andach.
W tle fragment misternie tkanej
tuniki królewskiej jednego z władców.
[QZE02::095];[QEP54::181];RCP050025/TIER/boy
No 1827; 2.10.2007
|
|